poniedziałek, 17 listopada 2014

Życie zdarza się raz. [Chaps

Na początku chcę przeprosić, iż nie udzielałem się. Po prostu czasu nie miałem, bo rok szkolny się zaczął ;-; Przepraszam jeszcze raz i obiecuje się poprawić.

-----------------

Pomyślicie sobie że życie w najlepszej hodowli golden retriever'ów jest takie piękne? Że masz wszystko co chcesz, najlepsze jedzenie, super wygodne legowiska?  Może i tak, masz to wszystko, ale tam nie jest za ciekawie. Ludzie uczą ciebie ciągle jakiś sztuczek, nie pozwalają się brudzić, mało zabawek.  No to co ja tam mam robić? Mam na imię Cake i jestem 5 miesięcznym szczeniakiem rasy golden retriever.W tej mojej hodowli nudziłem się ciągle, a później jeszcze bardziej bo moje rodzeństwo zostało sprzedane. Matki całe dnie nie było, chodziła na wystawy i konkursy. Przychodziła z medalami, pucharami, wstążkami późno w nocy. A ojciec? On tam się mną nie interesował. Nie wiem czemu. Pewnego z dni, gdy się nudziłem leżąc w swoim legowisku, usłyszałem pukanie do drzwi. Zaciekawiony uniosłem puchaty łeb, wlepiając wzrok w drewniane drzwi. Po chwili nastroszyłem uczy, słysząc moją panią schodzącą szybko po schodach. Już po paru sekundach klęczała przy mnie jakaś kobieta. Uśmiechała się do mnie ciągle, podała mi rękę. Pogładziła po głowie, zamachałem wesoło ogonem. Uniosłem się, przyglądając się dwunożnej z zaciekawieniem, swoimi czekoladowo-czarnymi oczami. Podrapała mnie za uchem, a po chwili znalazłem się w jej ramionach. Nie podobało mi się to na początku, wierciłem się i wyrywałem. Ale i tak po chwili zrobiło mi się dobrze. Może to dlatego że przytuliła mnie do siebie i podrapała po grzbiecie? Powiedziała ona coś do mojej właścicielki. Zaczęły rozmawiać. A ja? Leżałem tylko w ramionach tej pani, przyglądając się wszystkiemu dookoła. Byłem tak wysoko! Nagle, ta pani która mnie trzymała zaczęła iść do drzwi. Szybko założyła buty i wyszła. Nic w tym dziwnego nie było, gdyby nie to że ona mnie wzięła ze sobą! Bałem się potwornie, nie wiedziałem co robić, gdzie ona mnie niesie. Otworzyła bagażnik w swoim samochodzie, po czym włożyła mnie tam. A dokładniej do niebieskiego transportera. Zamknęła od niego drzwiczki, po czym bagażnik. Ruszyliśmy. Przez całą drogę leżałem skulony w kącie i piszczałem cicho ze strachu. Nigdy się tak nie bałem....
Po godzinie jazdy, auto zatrzymało się.  Ta Pani która mnie " porwała ", wyjęła mnie z samochodu. Weszliśmy do domu. Położyła mnie na ziemi. Niepewnie zacząłem się rozglądać. To jednak nie było porwanie....Ona mnie zaadoptowała. Podskoczyłem z radości. Przytuliłem się do nóg mojej nowej pani. 
Teraz wszystko się zmieniło. Robiłem co chcę, pozwalała mi się pobrudzić, kochała mnie i ciągle robiliśmy coś razem. Było, jest i będzie wspaniale. Wiem to. Skąd? Bo moja Pani to moja Najlepsza Przyjaciółka. Zawsze i na zawsze. 

------------

Takie tam krótkie opko wyskrobałem xd Nie patrzcie na tytuł, nie miałem pomysłu xD 
Ps. Poproszę nb do końca września. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz