piątek, 17 sierpnia 2012

Opowiadanie na Samicę Deltha.

Mawi....Prosta osoba.... Nikt nadzwyczajny, choć.. potrafi zaskoczyć... I czym Mawi zasłużyła sobie aby być Delthą w tak wspaniałym stadzie? Ma przecież takie same szanse jak każdy inny...lecz wierzy, że Inni dostrzegą jej zalety, a pewne wady będą zrozumiane...
Jestem otóż na bardzo wielu stadach i każde traktuje poważnie... Wiele razy obserwowałam elitę stada, żeby wiedzieć jak poradzić sobie w różnych sytuacjach wymagających przejęcia dowodzenia. Nie myślałam, że kiedyś nadejdzie chwila, w której będę miała szansę otrzymania miana Delty, dlatego jestem mile zaskoczona. Nie lubię mówić o sobie, gdyż każdy może mieć inne poglądy, ale oceniając siebie subiektywnie uważam, że można mi zaufać. Nigdy nie zdradzam powierzonych mi tajemnic. Robiąc coś często myślę czy nie urażę kogoś innego i jak ja czułabym się w takiej sytuacji pod postacią owej osoby. Nie kieruję się swoim dobrem i zyskiem...Myślę najpierw o innych, a dopiero później o sobie... Większość z was albo nawet i wszyscy stwierdzą, że jestem osobą żywiołową, szaloną i nieprzewidywalną, gdyż wszystkie te określenia pasują do mojej osoby. Potrafię jednak zachować zimną krew kiedy trzeba, lecz gdy spotykamy się na co dzień daję ponieść się "szczenięcej" zabawie. Nie przepadam za osobami smętnymi, które nie udzielają się w życiu stada. Nie jestem z wami od początku powstania SPS, ale wiedzcie, że jeszcze nigdy w mojej "karierze blogowania"(a bloguję już około 6 lat).. nigdy... sama nie opuściłam stada...powodem rozstań z przyjaciółmi było tylko rozwiązanie stada, po którym ciężko było mi się pozbierać. Wierzyłam jednak, że znajdę nowych przyjaciół, którzy może i w pełni nie zastąpiliby poprzednich, ale pomogli "zbudować nowe korzenie drzewa o nazwie Życie".
Możecie być pewni, że i ja was nie opuszczę.. Będę z wami do końca! Z wszystkich sił pomogę utrzymać to stado...Stado... czyli nie to miejsce... Nie ci, którzy są w stadzie od początku...Tylko my...My jesteśmy stadem! I wierzę, że nim pozostaniemy... Jeśli nie wierzycie mi na słowo.. zapytajcie Alf innych stad, na których jestem.. zapytajcie tych, którzy spotkali się ze mną już nie raz, ale mam nadzieje, że moje słowo się liczy i że wierzycie mi.... Byłoby mi na prawdę przykro gdybyście uważali mnie za kłamcę... Kto wie.. może waszym zdaniem moje cechy nie są odpowiednie na to stanowisko, ale nie chcę być "marionetką"... Ukazuję wam prawdziwą siebie.. Po co mam udawać kogoś kim nie jestem? Chcę żebyście polubili mnie za to kim jestem, a nie kogo udaję... Chociaż wiem, że w życiu nie jest łatwo i można napotkać także wrogów na swojej drodze... Wiem, nie jestem idealna...nikt nie jest... nie umiem pstryknięciem palca ożywić kogoś... nie potrafię latać czy teleportować się.. nie jestem supermanem... ale każdy ma jakieś wady... Nie wątpię w to, że jesteście ode mnie mądrzejsi, lepsi pod niektórymi względami... Są osoby, które pewnie bardziej zasługują na tę posadę niż ja... ale los dał mi szansę.... i staram się wykorzystać ją jak najlepiej...Wybierzecie tę osobę mądrze... pomyślcie...zadajcie sobie pytanie: "Czy ta osoba się nadaje?". Wierzę w to, że wybierzecie mądrze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz