czwartek, 16 sierpnia 2012

"Dream a little dream"

Podkład mile widziany: http://www.youtube.com/watch?v=jWFb5z3kUSQ
Podniosła się ostrożnie, zataczając lekko. W pysku czuła smak krwi, która spływała wolno po jej szyi, kapiąc na ciemną ziemię. Podniosła wzrok błękitnych dziś ślepi na przeciwnika, chcąc zapytać dlaczego.. Dlaczego akurat ona, mierzy się dziś z tym czego żadne z Nas nie chce widzieć.. Z tym, co nigdy nie doświadczone niczym prócz myślą, stało się tak prawdziwe. Nie bała się już, wiedziała co ją czeka. Miała jedynie nadzieję, że jej najbliżsi zrozumieją, nie będą cierpieć. Powoli przestawała czuć ból. Ugięła długie, białe łapy obniżając łeb, a z jej gardzieli wydobył się silny, groźny pomruk. Było to ostrzeżenie, z którego stojąca naprzeciw niej postać nic sobie nie robiła. Zawarczała więc jeszcze raz, tym razem mocniej, głośniej...

Na licu czarnej pojawił się grymas, który w mgnieniu oka przerodził się w szelmowski, złośliwy uśmiech. Oblizała niematerialny pysk, po czym kłapnęła zębami tuż przed obliczem białej. Uniosła go w górę, śmiejąc się głośno i obłąkanie, ochrypłym, nieprzyjemnym głosem. Wzleciała w niebo, nad samicę. Jej czarna postać przypominała cień, nie dało się zadać jej ciosu, ugryźć.. Była nicością równocześnie uzupełniając wszystko. Uosobieniem strachu, bólu i cierpienia.. Tragedią, która prędzej czy później spotyka tych silniejszych, w chwili zwątpienia. Żywi się ich smutkiem, potem mieszając z ziemią, wstydem, a ostatecznie bólem. Opadła na śnieżnobiałą suczkę, rozpływając się wokół niej...

Otworzyła czekoladowo-brązowe ślepia, podnosząc się, lecz jej łapy odmówiły. Zatrzęsły sie lekko, a ona walnęła o poszycie z głuchym łoskotem. Zaraz poczuła w pysku smak krwi, tak dobrze znany smak.. Mlasnęła wolno, rozglądając się. Wokół niej malowało sie ukochane miejsce, to w którym zmorzył ją sen.. Przymknęła znów ślepia, a po jej pyszczku spłynęła wolno jedna słona kropelka..
***
Pamiętajcie, że niewielu z Was zna prawdziwą Mino..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz