piątek, 17 sierpnia 2012

Opowiadanie na Samca Deltha.

,,Czemu chcę zostać samcem Deltha?" to pytanie mnie nurtowało od wzięcia udziału w wyborach. Nawet do dziś nie znałem odpowiedzi. To jest dziwne, żeby nie znać odpowiedzi na takie pytanie. Siedziałem pośrodku polany. Było cicho, że nawet ptaki milczały. Rozglądałem się wokoło. Lena, Leiko, Zeev, Azaroth, Scathari, Kira, Sathana, Alathen, Kimi, Allie, Usher, Lumi, Fanta, Ravel, Li, Redis, Justa i wiele innych siedziało lub leżało na polanie. Wstałem i podszedłem do Kimi. Położyłem się przy niej i oparłem łeb o grzbiet Kimi. Nie sprzeciwiała się temu, więc nadal miałem głowę na jej plecach. Wtedy coś mi przyszło do głowy. Miałem szczęście, że dołączyłem. Wszystko mam dzięki siostrze. Usnąłem z Kimi. Pod wieczór się obudziłem i stwierdziłem, że Kimi nie było. Spojrzałem na gwiazdy i znalazłem odpowiedź na moje pytanie. Chciałem, że gwiazd było więcej i mocniej świeciły. Chciałem także, żeby wszyscy byli na niebie. To znaczy, żeby świeciły nawet wygasłe gwiazdy. Marzyłem o szczęśliwym stadzie, a także licznym. Oto moja odpowiedź na te pytanie. I tak mi obojętnie kogo wybiorą. Zawsze tak miałem, że wszystko mam w nosie, co o mnie mówią. Ktoś wtulił się we mnie. Odwróciłem łeb i ujrzałem Kirę.
-Dawno ciebie nie przytuliłam. - wtuliła się jeszcze mocniej.
-Dziękuję za wszystko, co mi zrobiłaś. Wcześniej o tym ni myślałem.
Spojrzała na mnie zdziwiona, po czym walnęła mi w łeb.
-Żartujesz?! Nigdy tego się nie spodziewałam po tobie!
Bolał mnie policzek, więc spojrzałem na nią szczerze zdziwiony. Uśmiechnąłem się szeroko.
-Co się szczerzysz jak głupi do sera?! Twoje ulubione zdanie - zaśmiała się i wtuliła się we mnie.
Uśmiechnąłem się szerzej. Patrzyłem na gwiazdy i parę zaświeciło mocniej. Ułożył się z nich kształt całujących się psów. Przedstawiał mnie i Kimi. Przymknąłem oczy i położyłem łeb na głowie Kiry. Wkrótce tak zasnęliśmy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz