czwartek, 16 sierpnia 2012

Nie tak tajemne tajemnice. cz.1

Sila szła powoli.Miała na pysku ,,minę myśliciela''.
Uśmiechnęła się do nowej pary w stadzie:
Elektriki i Cheese'go.
Szła jednak dalej zobaczyć czy ktoś jest na polanie.
W jej głowie czasami pojawiała się
jakaś genialna myśli,ale natychmiast
zostawała wyrzucona przez
setki tysięcy głupich pomysłów.
Ukłoniła się żartobliwie kiedy koło niej
przechodzili Lena i Togan.
Kiedy doszła na polane nie było
tam nikogo.
Usiadła pod swoim ulubionym drzewem.
Zaczęło jej się nudzić siedzenie więc poszła zobaczyć co w jej jaskini.
Zawalona różnymi rupieciami grota była ciekawym miejscem.
Koło wejścia po prawej stronie wznosiła się niezliczona ilość kartonów z czekoladą,którą po prostu uwielbiała.Po lewej leżały tysiące paczek żelków.Na samym końcu jaskini
ktoś o dobrym wzroku dostrzegł by okrągłe legowisko.Po środku leżało wiele zabawek i poniszczonych ludzkich rzeczy.Wśród starych papierków zaszeleścił Marian,szalony bezdomny któremu Sila pozwoliła mieszkać w swojej jaskini.
Poszła nad jezioro nad którym
wczoraj spędziła wieczór.
Usiadła i przyjrzała się swojemu odbiciu w zmarszczonej
wiatrem wodzie.Zanurzyła łapę.
Ku swojemu zdziwieniu nie dotknęła nią mulistego dna.
Zanurzyła łapę głębiej.Dalej nic.
Wiedziała że to nie jest dobry pomysł,ale złapała głęboki oddech i zanurkowała.
Otworzyła oczy i popłynęła w dół.Przed jej oczami przepłynęła jakaś ryba.
Ani śladu dna.Znów nabór głupich pomysłów,przez które przestała płynąć w dół i próbowała zaczerpnąć powietrze pod wodą.
Kilka bąbelków wydobyło się z pyska suczki.Musiała się wynurzyć.
Popłynęła w górę.Już prawie była na powietrzu gdy poczuła że coś łapie ją za łapę.
Pomyślała że po prostu zaplątała łapę
o glon i szarpnęła się mocno.Uścisk zrobił się mocniejszy
i ciągnął Sile powoli w dół.Zaczęła się szarpać,ale z każdym
ruchem uścisk był mocniejszy.Jej oczy zaszły mgłą.
Gdy spojrzała w dół zobaczyła niewyraźny kontur...psa
C.D.N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz