Polecam horror na wieczór. :3
Pewnego razu trzy dziewczyny zabawiły się w wywoływanie duchów. Spotkały się u jednej z nich i zeszły do piwnicy z kilkoma świeczkami. Rozłożyły je wokół i pozapalały. Pogoda za oknem była dość przeciętna- zachmurzone niebo i lekka mżawka. Roześmiane nastolatki złączyły ręce i starając się zachować powagę zaczęły zadawać pytania.
- Duchu, jeśli jesteś z nami, daj znak. - Po słowach dziewczyny krople deszczu zaczęły gęściej pojawiać się na maleńkim okienku, a drzwi od drugiego pomieszczenia piwnicy zaskrzypiały delikatnie w głuchej ciszy. Wszystkie zaczęły rozglądać się po ciemnych zakamarkach, na których spoczywało spokojne słabe światło płomieni. Powoli dziewczyny uspokoiły się i kontynuowały zabawę. Prowadząca zadała kolejne pytanie.
- Jak się nazywasz? Zapadła głucha cisza. Płomienie świec kołysały się spokojnie, a deszcz powoli ustawał. Nagle dało się słyszeć grzmienie za oknem. Niebo nie wiadomo kiedy, pociemniało jeszcze bardziej, a z daleka dało się widzieć kilka błyskawic. Jedna z dziewczyn głośno przełknęła ślinę i poczuła dziwny ucisk w gardle.
- Ej dziewczyny, słabo mi.. - Powiedziała cicho. Te patrzyły na nią jak wryte. Dziewczyna czuła coraz większy ucisk na gardle, jakby była powoli przyduszana - Dziewczyny, pomóżcie - chciała wyrwać rękę z ich uścisku, jednak okazał się on tak silny, że nie mogła sobie pomóc. Zaczęła krzyczeć - Hej, jest tam ktoś?! Ratunku! Za maleńkim okienkiem zobaczyła czyjeś buty. Krzyknęła głośniej. Buty zatrzymały się, dłonie odziane w rękawiczy dotknęły mokrego chodnika i twarzy dziewczyny pokazała się blada kobieta, z ciemnymi oczami, włosami i czerwonymi ustami. Uśmiechnęła się do niej delikatnie. Dziewczyna poczuła że ma w rękach promyk nadziei, że owa osóbka przerwie tą grę. Patrzyły tak na siebie kilka sekund, kiedy kobieta zza okna zaczęła mieć dziwne drgawki. Nagle z jej ust wypłynęła gęsta porcja krwi i flaków. Nie mogła ona złapać oddechu, ponieważ wyrwane od środa przez dziwną siłę jelita wychodziły przełykiem na zewnątrz ciała. Tajemnicza kobieta udławiła się sobą. Krew dostała się do pomiesczenia z pod okna i wpadła na ścianę układając sie powoli w litery. T, K. Nagle dwie pozostałe dziewczyny puściły delikatnie ręce i rozejrzały się wokoło. Gdy zobaczyły krew na scianie i zmasakrowaną dziewczynę, zaczęły krzyczeć.
- Co to ma znaczyć?! -Wrzasnęła jedna spojrzawszy na litery.
- Nie pytaj! - Warknęła ta, która była przytomna.
- Zrywamy się! - Pisnęła trzecia.
Ruszyły biegiem schodami na górę, jednak drzwi były zamknięte. Gdy pierwsza szarpnęła za klamkę, klucz wypadł z drugiej strony. Świece zgasły i znowu zapadła cisza. Z sąsiedniego pokoju piwnicy słychać było świst pod drzwiami i widać było delikatnie światło. Tylko tam było już wyjście z piwnicy. Wszystkie po krótkiej naradzie ruszyły z powrotem po schodach i do drugiego pomieszczenia. Spod drzwi było widać jasne promienie światła. Pierwsza szarpnęła lekko klamkę i otworzyła drzwi. Nikogo nie było. Światło wydobywało się z okien. Wszystkie uradowane rusyzły otwrzyć drzwi, kiedy zza nich wypadła kobieta z krzywymi nogami i skręconym karkiem, na którym luźnie wisiała głowa. Była zabójczo podobna do kobiety, która jedna widziała w oknie. Z jej ust również wydobywała się krew. Ruszyłą w ich kierunku wyciągajac do nich ręce z psychopatycznym śmiechem. Dziewczyny zaczęły piszczeć. Dwie wybiegły, ale przed trzecią zamknęły się drzwi i słychać było tylko odgłos piły motorowej i ten chory śmiech. Dziewczyny wybiegły na ulicę, wprost pod pędzącą ciężarówkę. Jedna zginęła na miejscu, drugą dziewczyna zdążyła odepchnąć na bok. Ta straciła przytomność, zawadzona tylko głową przez lusterko. Gdy ocknęła się w szpitalu, zaczęła krzyczeć i nitk nie mógł jej uspokoić. Gdy tylko kogoś zobaczyła zaczynała krzyczeć. Wylądowała w psychiatryku.
Policja sprowadziła egzorcystę. Ten wygoniwszy złe moce, przekazał jednemu z członków rodziny przyjaciółek, że sprowadziły na świat dusze dwóch bliźniaczek, które mordowały młode dziewczyny, mszcząc się za oszpecenie chorobą. Obie zabił mąż jednej z bliźniaczek. Był on chory na głowę. Pewnego wieczora zechiał zatrzymać je na kawę, jednak te chciały wyjść kuszone żądzą mordu. Żonie wypruł jelita, drugą udusił. Następnie obie zgwałcił i zakopał na terenie posesji. Ich ciała nie zostały odnalezione. Litery T.K mogły być skrótem od ich imion- Teline i Kate. W pokoju obok, w którym jedna z dziewczyn została pocięta piłą motorową widniał napis z krwi: "Twój Koszmar" To również mogły oznaczać litery. Ciężarówka która zabiła drugą dziewczynę była pusta. Natomiast trzecia może do dziś widzieć w każdym dwie kobiety, które nawiedzają jej umysł. Po obu bliźniaczkach zaginął ślad. Nigdzie nie było odcisków palcu, na pile, kierownicy.. nigdzie.
Więc uważaj.. Może ktoś kiedyś znajdzie je na Twojej krtani :).
Pewnego razu trzy dziewczyny zabawiły się w wywoływanie duchów. Spotkały się u jednej z nich i zeszły do piwnicy z kilkoma świeczkami. Rozłożyły je wokół i pozapalały. Pogoda za oknem była dość przeciętna- zachmurzone niebo i lekka mżawka. Roześmiane nastolatki złączyły ręce i starając się zachować powagę zaczęły zadawać pytania.
- Duchu, jeśli jesteś z nami, daj znak. - Po słowach dziewczyny krople deszczu zaczęły gęściej pojawiać się na maleńkim okienku, a drzwi od drugiego pomieszczenia piwnicy zaskrzypiały delikatnie w głuchej ciszy. Wszystkie zaczęły rozglądać się po ciemnych zakamarkach, na których spoczywało spokojne słabe światło płomieni. Powoli dziewczyny uspokoiły się i kontynuowały zabawę. Prowadząca zadała kolejne pytanie.
- Jak się nazywasz? Zapadła głucha cisza. Płomienie świec kołysały się spokojnie, a deszcz powoli ustawał. Nagle dało się słyszeć grzmienie za oknem. Niebo nie wiadomo kiedy, pociemniało jeszcze bardziej, a z daleka dało się widzieć kilka błyskawic. Jedna z dziewczyn głośno przełknęła ślinę i poczuła dziwny ucisk w gardle.
- Ej dziewczyny, słabo mi.. - Powiedziała cicho. Te patrzyły na nią jak wryte. Dziewczyna czuła coraz większy ucisk na gardle, jakby była powoli przyduszana - Dziewczyny, pomóżcie - chciała wyrwać rękę z ich uścisku, jednak okazał się on tak silny, że nie mogła sobie pomóc. Zaczęła krzyczeć - Hej, jest tam ktoś?! Ratunku! Za maleńkim okienkiem zobaczyła czyjeś buty. Krzyknęła głośniej. Buty zatrzymały się, dłonie odziane w rękawiczy dotknęły mokrego chodnika i twarzy dziewczyny pokazała się blada kobieta, z ciemnymi oczami, włosami i czerwonymi ustami. Uśmiechnęła się do niej delikatnie. Dziewczyna poczuła że ma w rękach promyk nadziei, że owa osóbka przerwie tą grę. Patrzyły tak na siebie kilka sekund, kiedy kobieta zza okna zaczęła mieć dziwne drgawki. Nagle z jej ust wypłynęła gęsta porcja krwi i flaków. Nie mogła ona złapać oddechu, ponieważ wyrwane od środa przez dziwną siłę jelita wychodziły przełykiem na zewnątrz ciała. Tajemnicza kobieta udławiła się sobą. Krew dostała się do pomiesczenia z pod okna i wpadła na ścianę układając sie powoli w litery. T, K. Nagle dwie pozostałe dziewczyny puściły delikatnie ręce i rozejrzały się wokoło. Gdy zobaczyły krew na scianie i zmasakrowaną dziewczynę, zaczęły krzyczeć.
- Co to ma znaczyć?! -Wrzasnęła jedna spojrzawszy na litery.
- Nie pytaj! - Warknęła ta, która była przytomna.
- Zrywamy się! - Pisnęła trzecia.
Ruszyły biegiem schodami na górę, jednak drzwi były zamknięte. Gdy pierwsza szarpnęła za klamkę, klucz wypadł z drugiej strony. Świece zgasły i znowu zapadła cisza. Z sąsiedniego pokoju piwnicy słychać było świst pod drzwiami i widać było delikatnie światło. Tylko tam było już wyjście z piwnicy. Wszystkie po krótkiej naradzie ruszyły z powrotem po schodach i do drugiego pomieszczenia. Spod drzwi było widać jasne promienie światła. Pierwsza szarpnęła lekko klamkę i otworzyła drzwi. Nikogo nie było. Światło wydobywało się z okien. Wszystkie uradowane rusyzły otwrzyć drzwi, kiedy zza nich wypadła kobieta z krzywymi nogami i skręconym karkiem, na którym luźnie wisiała głowa. Była zabójczo podobna do kobiety, która jedna widziała w oknie. Z jej ust również wydobywała się krew. Ruszyłą w ich kierunku wyciągajac do nich ręce z psychopatycznym śmiechem. Dziewczyny zaczęły piszczeć. Dwie wybiegły, ale przed trzecią zamknęły się drzwi i słychać było tylko odgłos piły motorowej i ten chory śmiech. Dziewczyny wybiegły na ulicę, wprost pod pędzącą ciężarówkę. Jedna zginęła na miejscu, drugą dziewczyna zdążyła odepchnąć na bok. Ta straciła przytomność, zawadzona tylko głową przez lusterko. Gdy ocknęła się w szpitalu, zaczęła krzyczeć i nitk nie mógł jej uspokoić. Gdy tylko kogoś zobaczyła zaczynała krzyczeć. Wylądowała w psychiatryku.
Policja sprowadziła egzorcystę. Ten wygoniwszy złe moce, przekazał jednemu z członków rodziny przyjaciółek, że sprowadziły na świat dusze dwóch bliźniaczek, które mordowały młode dziewczyny, mszcząc się za oszpecenie chorobą. Obie zabił mąż jednej z bliźniaczek. Był on chory na głowę. Pewnego wieczora zechiał zatrzymać je na kawę, jednak te chciały wyjść kuszone żądzą mordu. Żonie wypruł jelita, drugą udusił. Następnie obie zgwałcił i zakopał na terenie posesji. Ich ciała nie zostały odnalezione. Litery T.K mogły być skrótem od ich imion- Teline i Kate. W pokoju obok, w którym jedna z dziewczyn została pocięta piłą motorową widniał napis z krwi: "Twój Koszmar" To również mogły oznaczać litery. Ciężarówka która zabiła drugą dziewczynę była pusta. Natomiast trzecia może do dziś widzieć w każdym dwie kobiety, które nawiedzają jej umysł. Po obu bliźniaczkach zaginął ślad. Nigdzie nie było odcisków palcu, na pile, kierownicy.. nigdzie.
Więc uważaj.. Może ktoś kiedyś znajdzie je na Twojej krtani :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz