czwartek, 16 sierpnia 2012

Strych.

Opowieść ta przeniesie nas w inne czasy, czyli do dziewiętnastego wieku.
W niewielkim jak na owe czasy Londynie, w ślicznym domku mieszkała szczęśliwa rodzina. Rodzice wraz z trzynastoletnią córką Sindy. W każde wakacje cała rodzina wyjeżdżała do Danwelt, przytulnej wsi, gdzie mieli letni domek. Dziewczyna lubiła to miejsce, a zwłaszcza strych. Ogólnie mówiąc ulubionym zajęciem Sindy było czytanie, słuchanie i opowiadanie strasznych opowieści o duchach i innych zmorach. Dziewczynka miała w Danwelt przyjaciółkę, z którą zawsze godzinami przesiadywała na stryszku. Tuż przed wyjazdem na wakacje Sindy przeczytała książkę o duchach, bardzo jej się podobała ta lektura, a najbardziej fragment, kiedy autor opisuje duchy, i tu przytoczę ten kawałek:
„Duchy to twory ożywione, lecz nieżywe. Zazwyczaj są przezroczyste, ale widzimy ich rysy twarzy, które nierzadko są bardzo wyraźne. Oczy ich są pełne tajemnicy, są w kolorze srebra i wzrokiem potrafią zabić nawet najpotężniejszego czarownika. Ich ciało otacza blada poświata, a będąc w pobliżu nich czujemy przeszywające zimno. ”Po przeczytaniu tego pomyślała, że skąd ta osoba może wiedzieć jak wyglądają duchy, czy naprawdę widziała ducha i wie jak czuje się człowiek stojący obok tej postaci. I co to znaczy twór ożywiony, lecz nieżywy? Można by było zadawać na ten temat wiele pytań, ale czy wszystko musi być odkryte? Kilka dni później Sindy i jej rodzice wyjechali do Danwelt. Jak zwykle dziewczyna poszła do swojej przyjaciółki Claudii, no i razem poszły na stryszek. Tam zobaczyły coś, czego dotąd nie zauważały – trumnę. Stała niepozornie w rogu, była w czarnym kolorze, więc w ciemnym kącie nikt przedtem jej nie zauważył. – Otworzymy ją? – zapytała Sindy, a Claudia potwierdzająco skinęła głową. Obydwie dziewczynki podeszły to tajemniczej trumny i otworzyły ją. Zobaczyły przezroczyste dziecko ze srebrnymi oczami, które cicho spytało: „Chcecie się ze mną pobawić?”. Zimno ogarnęło ciała przyjaciółek, przyjaciółek tej chwili Sindy przypomniała sobie książkę, w której przeczytała charakterystykę duchów. Niestety, było już za późno, duch tego dziecka spojrzał jej w oczy a nastepnie zniknął.
Po jakimś czasie Sindy obudziła się, ale była w jakimś dziwnym miejscu. Było ciemno i ciasno, a dookoła unosiła się wilgotna woń ziemi. Bardzo dziwne było to, że słyszała płacz swoich bliskich, słowa księdza, a nie wiedziała, dlaczego oni tak się zachowują. Wreszcie zrozumiała. Ona nie żyje, teraz jest duchem, po czym przypomniała sobie słowa przeczytane w książce o duchach: „Oczy ich są pełne tajemnicy, są w kolorze srebra i wzrokiem potrafią zabić nawet najpotężniejszego egzorcyste”…
Fragment ksiazki czytanej przez glowna bohaterke zostal wziety ze strony o duchach..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz