Na Grankanarię przylecieli dwaj przyjaciele. Shadow i Ravel postanowili
zabawić się i wypocząć. Koledzy mają nadzieję, że poznają fajne
dziewczyny. Od razu poszli do hotelu, by rozpakować się. Włożyli krótkie
spodenki i wyruszyli na plażę, by rozejrzeć się po okolicy.
Shadow wypowiadający się do kamery: "Od kiedy tu przyjechałem nie
mogę opędzić się od pięknych laseczek. Na pewno jakąś tu znajdę!"
Ravel wypowiadający się do kamery: "Takiej okazji nie mogę przegapić! W końcu trzeba się zabawić"
Na plaży Shadow od razu zauważył dwie dziewczyny grające w siatkówkę. Postanowili do nich podejść.
-Eem. Hello girls, how are you? -Spytał Shadow.
-Popatrz Anglicy!. -Dziewczyny zaśmiały się.
-Jacy tam Anglicy, jesteśmy Polakami! -Orzekł Ravel.
Chłopacy od razu znaleźli wspólny język z dziewczynami i Shadow udał się po drinki do pobliskiego baru, a Ravel został z nimi.
-Ravel jestem, zapomniałem się przedstawić.
-Lena. -Podała rękę.
-Havran. - Brunetka uśmiechnęła się.
Dziewczyna o kruczo-czarnych włosach od razu wpadła Ravel'owi w oko.
Chłopak od razu zaczął zagadywać do niej, wnet kiedy wrócił Shadow.
Ravel wypowiadający się do kamery: "Havran od samego początku spodobała mi się i ten jej uśmiech! Nie no zwaliła mnie z nóg."
-No no wróciłem dziewczyny! Ravel patrzę, że ty już zacząłeś podrywać. -Zaśmiał się ironicznie.
-No a jak! czasem trzeba!
Ravel wziął drinka i podał Havran. Dziewczyna uśmiechała się cały czas do Ravel'a. Widać, że spodobali się sobie.
-Jak dwie niewiasty mają na imię? Nazywam się Shadow.
-Lena. -Brązowowłosa dziewczyna podała mu rękę.
-Bardzo miło mi poznać. -Ujął Leny rękę w swoją i pocałował lekko w dłoń.
Lena wypowiadająca się do kamery: "Jeszcze nigdy nie widziałam tak czarującego chłopaka jak Shadow."
Shadow wypowiadający się do kamery: "Lena zrobiła na mnie piorunujące wrażenie, te jej wielkie oczy to było dopiero coś!"
Wszyscy po wypiciu drinka zagrali w siatkówkę. Shadow był w drużynie z
Leną, a Ravel z Havran. Po skończonej grze wszyscy pobiegli w stronę
wody, by popływać, nie obeszło się bez oblewania wodą i przewalania w
wodzie. Kiedy już wyszli usiedli na piasku. Wtem Ravel coś zaproponował.
-Słyszałem, że dzisiaj wieczorem jest impreza, może wpadniecie? Z
Shad'em na pewno wybieramy się. -Zerknął wpierw na Havran, a później na
Lenę siedzącą obok Shadow'a.
-Z miłą chęcią, co nie Lena? -Havran od razu zgodziła się.
-To spoko. -Ravel wyszczerzył się obejmując ręką Havran.
Havran wypowiadająca się do kamery: "Ravel był taki słodki! Nie dość
że był ciemnym brunetem to jeszcze był taki romantyczny! Zakochałam się
w nim od pierwszego wejrzenia."
Wszyscy rozeszli się, koledzy wrócili do hotelu by przebrać się na imprezę. Shadow rozmawia z Ravel'em.
-Ty słuchaj ja mam nadzieję, że nie spotkam tu Szelmy. -Uśmiech z twarzy Ravel'a znikł.
-Brachu coś ty! Co niby miałaby robić tu twoja była? Daj spokój, wyluzuj. -Shadow poklepał go po barku.
Nastał wieczór, kumple wybrali się do Night Clubu, gdzie umówili się z
dziewczynami. Ravel od razu zauważył swoją wybrankę siedzącą przy stole,
lecz Leny nie było. Shadow podszedł z Ravel'em do Havran.
-Siemka! -Ravel dał buziaka w policzek.
-Hej! -Havran odłożyła kieliszek.
Shadow wypowiadający się do kamery: "Leny nie było! Czułem się jak
piąte koło u wozu. Nie wiedziałem co mam robić. Nawet nie mam jej numeru
telefonu."
Zdołowany Shadow wyszedł z klubu, bowiem nie chciał przeszkadzać
zakochanym. W drodze do hotelu zauważył Lenę, szybko do niej podbiegł.
-Cześć! -Powiedział lekko zdyszany.
-Hej, przepraszam, że nie przyszłam, ale wypadło mi spotkanie z
koleżanką, dopiero teraz wracam i miałam przebrać się oraz wpaść do
klubu. Wybacz. -Lena odwróciła wzrok.
-Nie ma sprawy, może przejdziemy się po plaży? -Zaproponował Shadow.
-Chętnie. -Powiedziała z uśmiechem na twarzy.
Udali się w stronę plaży. W tym samym czasie Ravel bawi się w najlepsze z
Havran. Tańczą na parkiecie, świetnie dogadują się, czego chcieć
więcej? Ravel będąc przytulony do Havran zauważył znajomą dziewczynę. To
była Szelma.
-O fuck. -Powiedział.
-Hm? -Havran spojrzała na niego ze zdziwieniem.
Ravel wypowiadający się do kamery: "O nie! Szelma jest tu, czyli musiała też przyjechać! Nie mogę tu dłużej zostać!"
Zmieszany Ravel pociągnął Havran za rękę wychodząc z klubu. Nie mógł dłużej znieść tego, że Szelma tu przyjechała.
- O co chodzi Rav? -Dziewczyna zdezorientowana tą całą sytuacją puściła jego rękę stając na środku chodnika.
-Później ci to wytłumaczę, a teraz chodź! -Powiedział nieco głośniej.
Nagle z klubu wyszła blondynka z długimi włosami i mocnym makijażem, to
była Szelma. Podeszła do Ravel'a próbując go wpierw pocałować a potem
przytulić.
-Hej kochanie, po raz kolejny spotykamy się! -Pogładziła Ravel'a po głowie.
-Czy ktoś mi może coś tu wytłumaczyć? Ravel, mówiłeś, że nie masz dziewczyny. Jesteś okropny! -Havran wkurzyła się.
-To nie tak jak myślisz, to moja była. -Zaczął tlumaczyć się, lecz przerwała mu w tym Szelma.
-Ravel nie pamiętasz jak przysięgałeś mi wieczną miłość? -Spytała Szelma.
Havran widząc, że Szelma odłożyła drinka, wzięła go i wylała prosto na
Rav'a odbiegając. Szelma śmiała się z całej tej sytuacji, a Ravel poczuł
się okropnie.
Havran wypoiwadająca się do kamery: "Okłamał mnie, jak mógł!"
Szelma wypowiadająca się do kamery: "Skoro już go tu spotkałam, to
wiedziałam jak zemścić się! I dobrze mu tak, skoro mnie tak traktwał."
Ravel wypowiadający się do kamery: "Jak ta debilka mogła! Śledziła mnie czy co? A Havran? Nie dała mi dojść nawet do słowa"
Przez kilka minut Ravel kłócił się z Havran, lecz w pewnym momencie
machnął ręką i poszedł do hotelu. Shadow i Lena spędzają czas chodząc po
plaży. Nagle dzwoni telefon Shadow'a, to był Ravel.
-Przepraszam muszę odebrać, Ravel dzwoni. -Wyjął komórkę z kieszeni.
Lena wypowiadająca się do kamery: "Shadow wydaje się miłym chłopakiem, chciałabym go poznać lepiej!"
-Halo? Co jest? -Spytał.
-Siema, słuchaj ona tu jest, tak ona! -Ravel krzyczał do słuchawki.
-Przestań się drzeć! Szelma?! Co Ty gadasz. -Zdziwił się nieco Shadow.
-Pogadamy jak wrócisz, cze. -Ravel rozłączył się.
Shadow wypowiadający się do kamery: "Ravel zadzwonił w
nieodpowiednim momencie! Rozumiem, że to mój kumpel, ale mógłby
wstrzymać się z tym. Wstyd mi za niego, a Lena zapewne wszystko
słyszała."
Shadow pokręcił tylko głową i dalej spacerował z Leną tłumacząc jej
zachowanie Rav'a. Stwierdził iż kolega jest często dziwny. Zrobiło się
nieco zimniej. Shadow nałożył swoją bluzę Lenie, a następnie przytulił
się do niej. Oboje spoglądali w wielki oświetlający ich księżyc. Później
Shadow odprowadził Lenę, a sam poszedł do hotelu, gdzie zastał śpiącego
Ravel'a.
******
Hah, w końcu coś naskrobałem <D Serek napisze kolejną część odcinka.
Jak wam podobało się? Śmieszne czy nie? xD Chcecie więcej? Pisać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz