Muzyka dudniła w skroniach rozsadzając świadomość. Świat
wokół
wściekle wirował. Rozpływał się w jej destrukcyjnym tańcu. Oddychała
wyraźnie, mierząc kolejne ciosy. Zacisnęła szczęk, bo potężny wór nie
był jej
pokorny. Nie chciał ustąpić pod naporem małych pięści niezależnie od
tego, ile
serca włożyła w uderzenie. Drżał jedynie jakby w spazmach śmiechu,
uwieszony
stabilnie u sufitu. Warknęła gniewnie, przerzucając zręcznie środek
ciężkości z
jednej nogi na drugą, gdy wprawiała ciało w ruch śrubowy. Pięta
zaświeciła przy
okrutnej maszynie, aby zdusić ją w potężnym kopniaku z półobrotu. Siłę
czerpała
z ciężaru całego ciała. Dopiero wtem przeciwnik wygiął się na hakach,
aby ze
zgrzytem przesunąć parę metrów w bok. Złapała równowagę za uszy, stając
znów
twardo na nogach. Uniosła jedną z dłoni, aby otulić ją palcami drugiej.
Ogień
trawił obie ręce, jednak był zdecydowanie lepszy od nic nierobienia.
Krew przeżarła świeży opatrunek. Zrobiła miazgę z knykci przy okazji
ćwiczeń. Kark
wyjątkowo odsłonięty błyskał w sztucznym świetle. Oblana potem chwyciła
po
butelkę mineralnej, chcąc zaczerpnąć ukojenia. Ciecz sperliła się w
kąciku ust,
aby spłynąć po brodzie i szyi w głąb dekoltu. Zadygotała nieprzyjemnie.
Schłodzona woda w tak ciepłym miejscu to zdecydowanie zły dotyk.
Brwi
zawadziły o czoło, gdy odsuwała gwint od uchylonych warg. Na
dole rozległ się łomot. Zwróciła wzrok w stronę okna, a źrenice
sięgnęły nieba w zażenowaniu. Matka znów wywaliła coś z kuchennej
szafki. Ostatnio wszystko leciało jej z rąk... No to pierwszy raz w
życiu miały ze sobą cokolwiek wspólnego. Zdecydowała, że pokaże się w
kuchni.
- Pokaleczysz się... -
mruknęła, spoglądając z ukosa na kobietę zbierającą z kafelek odłamki
stłuczonej porcelany. Cennej niegdyś. Teraz nie miała najmniejszego
znaczenia rozbita na dziesiątki mikroskopijnych kawałków. Ciężki wzrok
spadł na jej jasną twarz. Wyrażał tak wiele emocji naraz, że wzbudził
obrzydzenie w nastoletnim sercu. Jasnowłosa obróciła się na pięcie, jak
maszyna kierując z powrotem do swojego pokoju. Nie, nie miała zamiaru
pomóc rodzicielce w sprzątaniu. Nie czuła takiej potrzeby.
Zadzwonił telefon, wywnioskowała to po wibracji rozbijającej się o
parapet. Nie miała ochoty odbierać, nawet jeśli miałoby to kolosalne
znaczenie dla wybuchu Apokalipsy. A jednak coś ją tknęło. Komórka zbyt
irytująco miotała się po hartowanym drewnie. Wyciągnęła ramię jakby
aparat miał ją pożreć. Jeszcze mniej chętnie zbliżyła go do ucha, zbyt
ciężko było włączyć głośnomówiący.
- Słucham. - rozległ się jednostajny głos. Do pełni zmechanizowania brakło jej jedynie pozgrzytujących natrętnie trybików.
- Craig robi imprezę w Starbucks! Musisz koniecznie przyjść.
Pożałowała, że uciszyła telefon. Po stokroć wolała już jego brzęczenie od głośnej potańcówki.
- Nic nie muszę, Cama. Wiesz o tym.
- Zrzędzisz, kochana! Zaraz po ciebie wpadnę. - nie pytała o zgodę.
- Ani mi się waż...
Bonnie
zaczęła z pasją godną niejednego muzyka, lecz stłumił ją sygnał
urwanego połączenia. Ze złością cisnęła komórkę na łóżko. Odbiła się od
materaca, z łoskotem spadając na podłogę.
- Szlag by cię trafił! -
jak domniemana przyjaciółka mogła postawić osobę tak niecierpiącą ludzi
w podobnej sytuacji. Nie pozostało więc nic, jak wziąć prysznic i
zatracić się w kojącym szumie wody. Spłukać z siebie wszelaką złość, by
powitać świat z kolejną porcją fałszywego śmiechu, dobrej miny
naszpikowanej sztucznością po krańce ust. Ci co za dnia się cieszą
często w nocy płaczą, to odwieczna prawda. Samotność towarzyszką życia.
Nie była wyrzutkiem, miała przyjaciół. Lubiła z nimi wyjść, pośmiać się,
zapomnieć o szarej rzeczywistości. Jednak kiedy wracała w mury domu, z
szeroko otwartymi ramionami witała ją właśnie ta dusząca pustka, którą
zaleczała wysiłkiem. Namiętnie romansowała z workiem treningowym, tuląc
sztangę do piersi. A w nocy kotłowała się w pościeli, z psim zacięciem
odtrącając od siebie ramię samotności. Jednak to nie było takie proste.
Odtrącona kobieta, nawet ta będąca tylko wytworem twojej wyobraźni,
staje się nagle nieznośna i natrętna. Obracając doń plecami czujesz, jak
pazurami orze ci łopatki, nie dając spać. Złościsz się i zwalasz
wszystko na bezsenność. Ale wiesz, że mimo wszystko jest inaczej.
Blondynka wyszła z kabiny, otulając się czarnym, puchatym ręcznikiem.
Uwielbiała go i jego ogólną miękkość. Obejmował skórę jak
najdelikatniejszy kaszmir, a kaszmirem przecież nie był. Zgrabna
imitacja. Agresja ulotniła się z niej w spokoju czterech ścian,
pozostawiając uśmiech przyczajonego tygrysa. Wtedy przyszła Cama, aby
przygotować przyjaciółkę do wyjścia. Nie ma to jak piątek wieczór. I
było cicho. Mimo wzajemnej obecności żadna nie ważyła się wypowiedzieć
słowa. Cudownie milczały w swoim własnym towarzystwie.
... a gdy było już po wszystkim.
- Zwalisz wszystkich z nóg, kochana! -
tylko Cama potrafiła tak świergolić. Jej głos z pewnością oscylował na
częstotliwości dostatecznie wysokiej, aby bezproblemowo przewiercić się
przez mózg i skronie słuchacza. W tym przypadku ofiarą była Bonnie.
- Jakbym niedostatecznie potrafiła przywalić... -
ton jeszcze przez chwilę stłumiony był i gardłowy niczym warkot wilka.
Jednak postać z prostownicą w dłoni nijak się tym nie przejęła.
Wpatrywała się w swoje dzieło, okrywając zachwytem.
- Jesteś śliczna! - piszczała w miernej kontynuacji hymnu.
- Z tą tapetą na twarzy? Z pewnością.
- Przestań, na twarz nałożyłam ci tylko krem. Masz suchą skórę.
- A co mam na oczach?
- Eyeliner, cień, trochę tuszu...
- To już brzmi jak dobry skład bomby chemicznej. -
musiała podnieść się za stołka, aby stanąć przy lustrze. Rzadko
podchodziła do siebie od strony czysto estetycznej, choć musiała
przyznać, że było na co popatrzeć. Choć nie należała do tych przesadnie
wysmuklonych i długonogich, z pewnością miała czym oddychać i na czym
usiąść w miarę możliwości. W końcu gdy uprawia się sport obfity biust
staje się utrapieniem. Bonnie cieszyła się ze swoich proporcji, co w
wieku nastoletnim zdarza się bardzo rzadko. Ładne wcięcie w talii
wyeksponowane czernią dopasowanej sukienki. Szerokie biodra nadające
nieco kokieteryjnej pikanterii. Materiał opijał się kusząco na jasnych
udach, a obcas modelował łydki. Było idealnie... Póki nie zacznie
chodzić i nie połamie nóg. Dwunastki na początek to nie najlepszy start,
jednak zawsze chwaliła się swoim wyczuciem równowagi. Dziś podda ją
oficjalnej próbie.
Zagryzła wargę, układając palcy na słodko
zaokrąglonych biodrach. Materiał sukni opierał się na piersi. Dobrze
jej było w czerni. Na prawdę fajnie kontrastowała z alabastrową skórą.
Mocny makijaż też odrywał się od jasnych włosów, teraz przerażająco
prostych, sięgających za łopatkę.
- Podoba mi się. -
stwierdziła z westchnieniem ulgi, oglądając własne odbicie z ciekawością
zwierzęcia. Pierwszy raz w życiu mogła spokojnie sobie powiedzieć
"jestem ładna" i nie wybuchnąć śmiechem goryczy.
- Idziemy na pieszo?
- Zgłupiałaś? Chłopaki od godziny czekają na dole.
Strach zaświecił w oczach Bonnie. Jak to, chłopaki? I zobaczą ją taką odstawioną? Śmiech na sali gwarantowany.
- Wiesz, ja bym się chyba wolała przejść...
- W tych butach? - zadrwiła
Cama i bez pardonu pociągnęła przyjaciółkę za sobą na dół. Nikt nie
pytał, dokąd idą i kiedy wrócą. Nikogo to nie obchodziło, w końcu mieli
własne sprawy.
Cholerne szpilki. Cholerna sukienka. Bała
się w niej wsiąść do auta. I dlaczego miała takie perfidne wrażenie, że
siedzący w fotelu obok Darren miast uważać na drogę, usilnie próbował
wcisnąć się oczyma między jej nogi. Zacisnęła kolana w niemej panice.
Całe to bycie "ładną" było stanowczo przereklamowane. Splotła ramiona na
piersi, jedną z dłoni przykrywając bolący kark. Była zbyt spięta.
Obudziła się w obcym pokoju, lecz nie czuła strachu. Nie bała się
podświadomie, zupełnie jakby była w miejscu zupełnie bezpiecznym.
Ponadto była ubrana, co świadczyło o tym, że nie zrobiła nic
lekkomyślnego. Nieprzytomnie wierciła dziurę w suficie. Zamglone oczy
widziały tylko czarne smugi. Nie pamiętała, jak było na zabawie. Może
zbytnio się upiła, albo za mocno przyłożyła głową w ścianę. Tak
strasznie rozsadzało jej łeb... Niemożliwe żeby była skacowana, dałaby
sobie ręce uciąć że nie wypiła nic poza mineralną, którą ciągle nosiła
przy sobie. Zmrużyła powiek, próbując przypomnieć sobie cokolwiek, ale
każde kolejne podejście odbijało się niesamowitym cierpieniem mentalnym.
A ponoć myślenie nie boli. Oddychała powoli, a pierś unosiła się i
opadała miękko na miarę tchu. Niewyraźny obraz zaświecił przed oczyma.
Wracały z Camą do domu. Właściwie tylko Bonnie wracała, bo Camę trzeba
było wlec po bruku. Wtedy ktoś je zaczepił. Chyba od strony rewersu, bo
nie pamiętała twarzy. Sapnęła cicho, usiłując odświeżyć umysł, ale to w
niczym nie pomagało. Spojrzała na siną kostkę i obdarte udo. No tak,
przewróciła się, gdy złamała obcas! A złamała obcas, bo napastnik
próbował przyprzeć ją do ściany. Czasami mało trwała chińszczyzna
potrafi zrujnować człowiekowi życie. Poczuła ścisk w żołądku, jednak
brnęła dalej we wspomnienie nocy wczorajszej. Chyba próbowała walczyć,
bo nagle nieokreślony ogień objął jej ramiona. Obejrzała je. Były sine
tak jak skręcona noga. Chyba była skręcona. Oby była skręcona, mówiła
sobie po cichu. Cama krzyczała, ale krzyczała daleko. Czyżby uciekała?
Nie, nie, Cama wołała o pomoc ale ulica śmiała się jej w twarz okropną
głuchotą.
Bonnie wymierzyła cios i trafiła mężczyznę w krtań.
Właściwie to nie dało się zablokować dłoni, ciskała więc pięściami na
prawo i lewo w niekontrolowanej furii, a gniew dał jej siłę. Siłę tak
wielką, że przeciwnik sturlał się z niej rzucając mięsem. Zaraz... Wcale
się nie stoczył, został odciągnięty.
Drzwi otworzyły się z
jękiem zawiasów, a ślepia poczerniały ze strachu. Wrzasnęła, nim ujrzała
twarz. Miała dziką chęć wydrapać drogę ucieczki w betonowej posadzce,
na której tłukło się szkło. Najwidoczniej nie tylko ona była w szoku. Wreszcie źrenice wielkie jak na haju napotkały oczy porażająco przystojnego kierowcy z wczoraj, uśmiechnął się blado. Niósł jej śniadanie. Obiad. Kolację? Oddychała
szybko, a mózg pracował na najwyższych obrotach. Miała wrażenie, że za
moment odleci. I wtedy o jej uszy otarł się ten wibracyjny głos.
- Szybko się ocknęłaś...
~**Historie z życia**~
- Scio me nihil sciere. [Sasha]
- Happy moments do not count, and then complain that happiness is short-lived.-Historia Lucky'go Marley'a [Lucky]
- Wojna nie kończy się nigdy. [Jack]
- Happy moments do not count, and then complain that happiness is short-lived.-Historia Lucky'go Marley'a [Lucky]
- Let's play Game [Kanade]
- "...Nikt zawzięty nie może zostać pozbawiony życia!" [Kanade]
- It never ends. [Jethra]
- Kanade's Story - "Dear Agony please let me Die." [Kanade]
- Historia Upadłego Anioła, cz.2 [Fallen]
- Historia, która jest opowiadana sercem. [Buka]
- Kanade's Story - Shattered Pieces! Part Two [Kanade]
- Historia trzech psów. [Fallon]
- Dear Agony.. I miss you so much! Part One [Kanade]
- Historia Upadłego Anioła, cz.1 [Fallen Angel]
- The Diary of Zoe cz.1 [Luffiera]
- Walentynkowa historia [Luffiera]
- Poświąteczny czar. [Shadow]
- Blizna, cz. I. [Volturi]
- Your voice feels like home. [Luffiera]
- Nowe pokolenie, zaspokaja pragnienie natury. [Allex]
- Przez Ciernie do Gwiazd .IV `` Historia Sathany cz. IV [Sathana]
- Opowiadania część 2 - Przebudzenie. [Shadow]
- Opowiadania część 1 - Pechowe polowanie. [Shadow]
- "Życie to najcenniejszy dar" - mówią. Ale kto je naprawdę docenia? (cz.1 historii Rebeki) [Rebekah]
- Dom jest tam gdzie serce Twoje. cz.2 [Vivian]
- Dom jest tam gdzie serce Twoje. cz.1 [Vivian]
- Przez Ciernie do Gwiazd .III `` Historia Sathany cz. III [Sathana]
- Nazywam się Calypso Bree... [Calypso Bree]
- Historia Mawi [Mawi]
- Przez Ciernie do Gwiazd .II `` Historia Sathany cz. II [Sathana]
- Carmell la Devon - Moja historia - cz. 1 [Carmell]
- Kochać i nienawidzieć jednocześnie, jak to możliwe... [Luna]
- Atak lisaaa!!! cz.1 [Pazzesco]
- Okiem Ruby c.d. [Ruby Calma]
- Dzieciństwo Luffiery cz.2 [Luffiera]
- Nieśmiertelnik [Chantell]
- Sekrety czerwonego wisiorka cz.I [Alis]
- Przecież Ci nie zależy, więc? [Luna]
- Nowy rozdział mojego życia... [Pazzesco]
- Przez Ciernie do Gwiazd .I `` Historia Sathany cz. I [Sathana]
- Nowy pyszczek do wykarmienia :3 [Nirvena]
- Czego ślepia nie widzą tego sercu nie żal. [Armanii]
- Okiem Ruby [Ruby Calma]
- Me serce bije i tak na pewno. [Desiree]
- Życie i historia Sathany I [Sathana]
- Mała lecz serce ma waleczne... [Nirvena]
- Historia Luffiery cz.1 [Luffiera]
- Inaczej. [Bueno la Karte]
- Psie zaufanie [Wolpy]
- Najpiękniejsze miecje na ziemi. [Luffiera]
- Dream a little dream [Mino]
- W poszukiwaniu siebie cz.I [Bueno la Karte]
- Lacrimosa. cz.I [Rhonwen]
- Moja historia. [Lori]
- Historia Lori. [Lori]
- Nie tak tajemne tajemnice. cz.1 [Sila]
- Opowiadanie Sath. cz.1 [Sathana]
- Opowiadanie Sath. cz.1 [Sathana]
- Poranne polowanie. [Li]
- Zwyczajny poranek. [Luffiera]
- I tak to się zaczęło. [Leiko]
- Złapana cz.1 [Leiko]
- Wyprawa Border Collie [Leiko]
~**Konkursowe**~
- Złap królika! [Sathana]
- Złap królika! [Fallon]
- Złap królika! [Nukri]
- Złap królika! [Chaps]
- Złap królika! [Amika]
- Złap królika! [Skyres]
- Polowanie na nocną zjawę. Na Konkurs Wolpy'ego. [Izis]
- Ślepa Kraina. [Sathana & Li]
- Kraina Wodospadów Marzeń. [Bueno la Karte & Sila]
- Tajemniczy Ogród cz.4 [Elektrika]
- Tajemniczy Ogród cz.3 [Elektrika]
- Tajemniczy Ogród cz.2 [Elektrika]
- Tajemniczy Ogród cz.1 [Elektrika]
- Bliźniaczki. [Kei]
- Zawsze warto jest być psem cz.1 [Sila]
- Horror Allie XD - Cmentarny Morderca część 3 [Allie]
- Takie cóś. :3 | Nr. II cz. 4 [Sathana]
- Horror taki sobie. cz.3 - ostatnia. [Ines]
- Horroru cz. II [Renoir]
- Horror Voodoo... cz.2 [Leiko]
- Horror taki sobie. cz.2 [Ines]
- Klątwa Anubisa. [Virsli]
- Horror taki sobie. cz.1 [Ines]
- Takie cóś. :3 | Nr. II cz.3 [Sathana]
- Horror Voodoo... cz.1 [Leiko]
- Horror Allie XD - Cmentarny morderca część 2 [Allie]
- Takie cóś. :3 | Nr. II cz.2 [Sathana]
- Pająk. [Sila]
- Halloween. cz.2 [Li]
- Rodzinka. [Sathana]
- Zmora. [Kira]
- Halloween. cz.1 [Li]
- Małżeństwo. [Sila]
- Cmentarny morderca. [Allie]
- Strych. [Ashanti]
- Klif. [Sathana]
- Incydent. [Luffiera]
- Indianin. [Leiko]
- Kremowe płótno. [Ines]
- Taniec przeszłości. Na konkurs Ravel'a [Bueno la Karte]
- Moja przeszłość. Na konkurs Ravel'a. [Togan]
- Opowiadanie z przeszłości. Na konkurs Ravel'a. [Li]
~**Halloweenowe**~
~**Opowiadania na Bethę**~
~**Opowiadania na Delthę**~
- Opowiadanie na Samca Deltha [Chaps]
- Opowiadanie na Samicę Deltha [Elektrika]
- Opowiadanie na Samicę Deltha [Nukri]
- Opowiadanie na Samicę Deltha [Lorelei]
- Opowiadanie na Samicę Deltha. [Mawi]
- Opowiadanie na Samicę Deltha. [Nirvena]
- Opowiadanie na Samicę Deltha. [Luna]
- Opowiadanie na Samca Deltha. [Akyes]
- Opowiadanie na Samca Deltha. [Renoir]
- Opowiadanie na Samicę Deltha. [Bueno la Karte]
- Opowiadanie na Samicę Deltha. [Mawi]
- Opowiadanie na Samicę Deltha. [Ines]
~**Śmieszne, humorystyczne**~
~**Straszne, brutalne**~
~**Trudne sprawy itp.**~
~**Warte zapamiętania**~
~**Wiersze i inne**~
- Patologiczne zło. [Lorelei]
- Wiersz z okazji Walentynek [Rebekah]
- Wiersz o SPS [Allex]
- Wiersz [Vivian]
- Wierszyk Świąteczny [Vivian]
- Myśli przelej na kartkę IX. [Alathen]
- Myśli przelej na kartkę VIII. [Alathen]
- Wierszyk o SPS. [Diira]
- Myśli przelej na kartkę VII. [Alathen]
- Myśli przelej na kartkę VI. [Alathen]
- Gdzieś na końcu świata. [Justa]
- Wiersz o Felinie. [Zeev]
- Myśli przelej na kartkę V. [Alathen]
- Potykam się i spadam w dół II. [Ines]
- Potykam się i spadam w dół. [Ines]
- Myśli przelej na kartkę IV. [Alathen]
- Myśli przelej na kartkę III. [Alathen]
- Myśli przelej na kartkę II. [Alathen]
- Myśli przelej na kartkę I. [Alathen]
- Pustka. [Ashanti]
- Urodzinowo Ines. [Zeev]
- Urodzinowo Lenie. [Zeev]
- 40 małych pszczółek. [Kei]
- Nocna Wena. [Zeev]
~**Opowiadania nie związane ze stadem**~
- The horse whisperer, cz. 1 [Jack]
- Życie zdarza się raz. [Chaps]
- ,,It's not a true love. It's a true love-hate'' cz.2 [Gaja]
- Never lose hope...Cz.2 [Lucky]
- ,,It's not a true love. It's a true love-hate'' cz.1 [Gaja]
- "Stary, to jest tylko smycz." [Luffiera]
- Never lose hope...Cz.1 [Lucky]
- It's okay to be different. [Luffiera]
- Więcej obcych wilków? [Fallon]
- Wilcza przygoda. [Fallon]
- Nocne takie tam. [Fallon]
- In the End. cz. I [Ravel]
- Jedno spojrzenie, a setki myśli w głowie cz. VIII. [Lena]
- Przyjaźń na zawsze. [Fallon]
- Historia trojka rodzeństwa. [Chaps]
- Złoty Tygrys - Opowieść Silije cz. II [Volturi]
- Life is brutal. cz. I. [Lena & Antares]
- Złoty Tygrys - Opowieść Silije cz. I [Volturi]
- You make me rise when i fall... cz.1 [Misty]
- Zawiłości miłości. Cz. 2 [Szelma]
- Zawiłości miłości. Cz. 1 [Szelma]
- To szereg blasków i cieni. Cz. I [Lidelse]
- Kartka z Pamiętnika. [Vivian]
- Lullaby cz. IV [Lidelse]
- Lullaby cz. III. [Lidelse]
- Lullaby cz. II. [Lidelse]
- Lullaby cz. I. [Lidelse]
- Jedno spojrzenie, a setki myśli w głowie. Cz. VII [Lena]
- Jedno spojrzenie, a setki myśli w głowie. Cz. VI [Lena]
- Jedno spojrzenie, a setki myśli w głowie. Cz. V [Lena]
- Jedno spojrzenie, a setki myśli w głowie. Cz. IV [Lena]
- Jedno spojrzenie, a setki myśli w głowie. Cz. III [Lena]
- Jedno spojrzenie, a setki myśli w głowie. Cz. II [Lena]
- Jedno spojrzenie, a setki myśli w głowie. Cz. I [Lena]
- Słowa wyryte na ławce. [Leiko]
- Koszmary. [Raegan]
- Szkolne życie Leny i innych. cz. II [Lena]
- Szkolne życie Leny i innych. cz. I [Lena]
- Zabierz mnie tam, gdzie nie kończy się świat. [Izis]
- Listen To The Rain. [Leiko]
- Opowieść o Sucharze. cz.2 [Grim]
- Opowieść o Sucharze. cz.1 [Grim]
- Zawiłości miłości. Cz. 2 [Szelma]
- Zawiłości miłości. Cz. 1 [Szelma]
- Jedno spojrzenie, a setki myśli w głowie. Cz. VII [Lena]
- Zawiłości miłości. Cz. 2 [Szelma]
- Zawiłości miłości. Cz. 1 [Szelma]
- Jedno spojrzenie, a setki myśli w głowie. Cz. VII [Lena]
~**Zadania SG & HI**~
- Treści zadań SG i HI
- Zadanie na obrońcę pary Deltha. [Ragnar]
- Zadanie na Indywidualnego Myśliwego [Lorens]
- Zadanie. [Jeremiah]
- ♠ Zadanie na Obrońcę Alphy. [Sathana]
- "Wszelkie życie pewnego dnia zginie." - Hierarchia Indywidualna "Skrytobójca" [Kanadę]
- ♠ Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. Zadanie na Indywidualnego Maga. [Sathana]
- Siły zdobywa się w walce... Czyli zadanie na stanowisko skrytobójcy i bonus. [Nukri]
- Stare porachunki [Zadanie] [Volturi]
- Zadanie na morderce [Shadow]
- Zadanie na gł. Zielarza ~ "Najciemniej pod latarniami" [Lorelei]
- Zadanie na Dowódcę Straży [Desiree]
- Zadanie do hierarchii indywidualnej : Mag [Vivian]
- Zadanie na Gł. Dowódcę Wojowników. [Ravel]
~**Opowiadania Stadne**~
- Opowiadanie Stadne "Wojna" cz. VIII [Allex]
- Opowiadanie Stadne "Wojna" cz. VII [Cheese]
- Opowiadanie Stadne "Wojna" cz. VI. [Ragnar]
- Opowiadanie Stadne "Wojna" cz. V [Nukri]
- Opowiadanie Stadne "Wojna" cz. IV [Black Hollow]
- Opowiadanie Stadne "Wojna" cz. III [Choco]
- Opowiadanie Stadne "Wojna" cz. II [Luna - zastępstwo za Elektrikę]
- Opowiadanie Stadne "Wojna" cz. I [Sathana]
- Wojna. Część 4 [Tasha]
- Wojna. Część 3 [Nack]
- Wojna. Część 2 [Cheese]
- Wojna. Część 1 "Przeszpiegi" [Salem]
- Wyprawa na cmentarz. Część 2. [Tasha]
- Wyprawa na cmentarz. Część 1. [Nack]
- Stadne opowiadanie "Zaginiony" - część III. [Lorelei]
- Stadne opowiadanie "Zaginiony" - część II. [Rebekah]
- Stadne opowiadanie "Zaginiony" - część I. [Sathana]
~**Ku pamięci**~
~**Biograficzne**~
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz