Wstałam w samo południe, spałabym dłużej, gdyby nie to, że zadzwonił do mnie telefon. Mogłam spodziewać się, że to Sara, przecież ona uwielbia wydzwaniać do mnie w najmniej odpowiednich momentach.
-Halo?
-Jakie halo?! Siema, szykujesz się tam na imprezę? -Spytała.
Słychać było, że Sara ma dobry humor, jej ekscytacja tą imprezą zaczęła mnie coraz bardziej denerwować.
-Nie szykuję się. Dopiero zaczyna się o dwudziestej to dlaczego mam stroić się już o dwunastej w południe? -Spytałam z lekkim oburzeniem.
Zapomniałam, Sara zawsze szykowała się z sześć godzin przed imprezą, ale mi naprawdę wystarczy półtorej godziny by móc pomalować się, ubrać i uczesać. Z resztą nie mam po co stroić się. Porozmawiałyśmy tak z pół godziny i w końcu powiedziałam jej, że kończę wymyślając, że muszę iść do sklepu i posprzątać w domu. Naprawdę nie chciało mi się już słuchać jej jaka to ona szczęśliwa. Mimo wszystko cieszę się, że układa się w jej życiu, ale nie lubię jak cały czas mówi o tym swoim Andre. Zastanawiało mnie jedno, czy Martin też zjawi się w szkole wieczorem. Wiedziałam, że Katia i Sylvia nie idą na tą imprezę, a szkoda. Sara będzie zajęta chłopakiem, a ja nie będę miała nawet do kogo odezwać się. Miło by było gdyby wpadł, może byłaby szansa porozmawiać w końcu sam na sam i dowiedziałabym się kim jest tajemnicza Mery?
Właśnie Fabian wrócił ze szkoły bardzo zdenerwowany. Rzucił plecakiem i trzasnął drzwiami zamykając się w swoim pokoju. Musiało coś się stać, a to że mój brat to tym bardziej musiałam dowiedzieć się czemu jest taki wkurzony i co się stało. Zapukałam do jego pokoju, a kiedy pozwolił mi wejść weszłam widząc jak leży na łóżku. Niemalże miał łzyw oczach. Wiedziałam, że coś jest nie tak. Jeszcze niedawno był taki wesoły, weselszy ode mnie, a dzisiaj okazuje się, że to ja mam lepszy humor niż on. Cóż, spojrzałam na Niego.
-Co się stało? -Spytałam.
-Nic. Powiedz mi dlaczego dziewczyny są...
Wiedziałam, że chciał zakląć, temu szybko przerwałam mu dalej nie wiedząc o co chodzi.
-Fabian, dlaczego jesteś taki wkurzony? Wiesz, że siostrze możesz zawsze powiedzieć.
-Zdradziła mnie. Wystarczy. -Walnął pięścią w poduszkę.
-Olej ją i tyle. -Probowałam go uspokoić.
Fabian dalej przeklinał, nie mogłam tego sluchać. Wyszłam z pokoju mówiąc, żeby uspokoił się i zapewniłam mu, że nie ma co przejmować się dziewczyną. Z drugiej strony, czy mój brat dojrzewa? Nigdy nie widziałam go w takim stanie, ani nie mogłam sobie wyobrazić że miał dziewczynę.
Rodzice wrócili z pracy i mama zrobiła obiad, Fabian jak zwykle nie miał ochoty jeść obiadu. Mama zaczęła wypytywać mnie o Niego. Nie mogłam wydać brata, więc powiedziałam, że jest wkurzony i że dojrzewa. Mama uśmiechnęła się do mnie lekko, a ja gdy zjadłam obiad poszłam malować się i ubierać. Końcówki włosów podkręciłam lokówką, które fajnie opadały mi na ramiona, ubrałam bluzkę, spodnie i wzięłam czarny sweterek, gdybym miała późnym wieczorem wracać. Z Sarą umówiłam się pod moją szkołą.
Wyszłam z domu parę minut po 19 idąc w kierunku mojej szkoły. Piechotą idę z czterdzieści minut, dlatego też nie pojechałam dziś autobusem. Słuchałam sobie mojej ulubionej piosenki, gdy nagle zauważyłam dziewczynę o blond, kręconych włosach. Ubrana była w czerwoną sukienkę i miała buty na obsasach. Wydawało mi się, że skądś znam tą dziewczynę i nie myliłam się. To była Mery, ale gdy zauważyłam to co po chwili się działo normalnie zdziwiłam się. Stała obok jakiegoś domu, po chwili wyszedł wysoki chłopak i pocałowali się na przywitanie. Chwilę przyjrzałam się im i poszłam dalej. Wiedziałam, że to nie był Martin, bo ten chłopak miał brązowe włosy.
Po kilkunastu minutach byłam już pod szkołą. Wielki tłok przeraził mnie, wiedziałam, że w nim nie znajdę Sary i chłopaka. Wzięłam komórkę i zadzwoniłam do niej.
-Hej, gdzie jesteś? Ja już pod szkołą.
-Chodź pod palarnię, my tam stoimy. -Powiedziała rozłączając się.
Palarnię? Czy ja dobrze słyszę? Przecież Sara nigdy nie paliła i nie pali, poszłam w tamtym kierunku. Machnęła do mnie ręką. Jej chłopak Andre palił, a ona tylko stała obok. Jeszcze tego brakowało, by i ona zaczęła palić, chociaż z nią nigdy nic niewiadomo. Kiedy już skończył palić weszliśmy w końcu do szkoły. Na głównym korytarzu był tłum ludzi, lecz nie widziałam nikogo znajomego, chociażby z pierwszych klas. Wszyscy byli ze starszych i czułam się trochę młodo przy nich, już nie wspomnę o Sarze, która jest rok młodsza ode mnie, ale była z chlopakiem z drugiej klasy, to jakoś mnie to nie dziwi. Na ścianach były porozwieszane balony i jakieś plakaty, muzyka grała głośno, było dosyć ciemno, tylko świeciło się od kolorowyh reflektorów. Widziałam już w oddali tańczących chłopaków z dziewczynami. Coraz bardziej chciałam stamtąd wyjść, nie dość, że nie bylo nikogo znajomego to jeszcze po chwili Sara nagle zniknęła gdzieś z tym chłopakiem. Pomyślałam sobie, że nie będę im przeszkadzać i podeszłam do jakiegoś okna patrząc przez nie.
Odwróciłam się tyłem do okna i zauważyłam Martina idącego po korytarzu. Serce zaczęło mi bić szybciej, nie odrywałam od Niego spojrzenia. Podszedł do mnie i zagadał.
-Witaj, a Ty co tu tak sama stoisz? -Zapytał zerkając na mnie.
-Hej, o to samo mogłabym Ciebie spytać. -Szybko odwróciłam wzrok.
-A tak wpadłem, myślałem że kogoś znajomego spotkam i spotkałem Ciebie. -Uśmiechnął się do mnie.
Myślałam, że spalę się ze wstydu. Cały czas patrzył się na mnie, a ja bałam się mu spojrzeć prosto w oczy.
-O widzisz, ja tak samo. W sumie przyszłam tu z koleżanką i jej chłopakiem, ale ulotnili się gdzieś i tak oto zostałam sama, miałam zamiar wracać zaraz do domu. -Powiedziałam spokojnie.
-Ciekawie, ale jest już dosyć późna pora, mógłbym Ci potowarzyszyć jeśli byś chciała. -Zaproponował.
Byłam w szoku, że chciał mnie odprowadzić do domu. Nawet to było miłe z Jego strony, był taki słodki i mielibyśmy okazję porozmawiać.
-W porządku, zgadzam się. -Uśmiechnęłam się rumieniąc.
Musieliśmy przez ten tłum przeciskać się, a kiedy szliśmy korytarzem nie wiedziałam co mam powiedzieć, więc wyskoczyłam z niejaką Mery.
-Widziałam Mery z jakimś chlopakiem jak szłam do szkoły. -Powiedziałam zerkając na Niego.
-Mery z chłopakiem? -Zdziwił się.
-Tak, a coś się stało? -Zapytałam zaniepokojona.
-Nie nic.
Przeniósł wzrok na podłogę i szedł zamyślony. Byliśmy już przy wyjściu, lecz nagle usłyszeliśmy jakieś stuknięcie, a inni zaczęli krzyczeć i pogwizdywać. Zawróciliśmy się, by zobaczyć co się stało. To co tam ujrzałam przeraziło mnie. Fabian zaczął bić się z jakimś chłopakiem z trzeciej klasy. Zupełnie nie wiedziałam jak on tam się znalazł, skoro nie chodzi do tej szkoły, a impreza była tylko dla uczniów naszej szkoły i ich osób. Sara weszła z Andre, gdyż pozwolili jej ze względu na to, że Andre przyjaźni się z organizatorem tej imprezy to mu pozwolił by przyszedł z nią.
-Fabian! -Krzyknęłam przeciskając się przez ten tłum.
Odciągnęłam go od tamtego chłopaka. Tak myślałam, że chodziło mu o to, by nakopać tamtemu za to, że jego dziewczyna zdradziła Fabiana.
-Puść mnie! -Zaczął wyrywać się.
-Oszalałeś? -Krzyknęłam szarpiąc go jeszcze mocniej.
Poszliśmy w stronę wyjścia ze szkoły. Martin szedł obok Nas. Tak mi glupio było za mojego brata, ośmieszył się nie dość że przy całej mojej szkole to jeszcze mnie w to wciągnął. Miałam pozwolić mu bić się z tamtym? Stanęliśmy przed szkołą na schodach.
-Idziemy do domu! -Powiedziałam uniesionym głosem.
-Może pomóc? -Wtem odezwał się Martin.
-Nie, dzięki. Musimy iść, cześć. -Poszłam z Fabianem.
Przegapiłam okazję tylko i wyłącznie przez tego głupka! Byłam wściekła na siebie i przede wszystkim na Fabiana. I co ja teraz powiem Martinowi? Wybacz za mojego brata? To byłoby kompletnie głupie. Nawet nie miałam czasu zastanowić się, dlaczego Martin tak dziwnie zareagował, gdy powiedziałam mu, że widziałam Mery z innym.
Wróciliśmy do domu, rodzice na szczęście już spali. Fabian poszedł do swojego pokoju, a ja do toalety. Byłam tak wkurzona, że gdy poszlam już do swojego pokoju od razu zasnęłam.
Ciąg dalszy nastąpi:
-Co odkryje Kate?
-Czy Martin coś ukrywa?
-Jak dalej się to wszystko potoczy?
[ Tą część opowiadania chciałabym zgłosić do konkursu. :3 i jak podobało się Wam? Mówiłam, że w tej części będzie się działo. :D Ciekawi co będzie dalej? A może domyślacie się co będzie w kolejnej części? Piszcie swoje opinie i komentarze :D To wszystko już niedługo. ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz