czwartek, 16 sierpnia 2012

Najpiękniejsze miejsce na ziemi.

Hej, hej wszystkim! Stwierdziłam, że siedzę tutaj i tylko zmieniam wygląd, a... Chyba nie tylko z tego powodu jestem w tym stadzie. Stwierdziłam, że wypadałoby raz na chiński rok użyć mózgu i napisać jakieś opowiadanie. Tak więc, miłej lektury.

Wakacje nareszcie nadeszły do krainy. Chyba każde zabiegane stworzenie tylko o nich marzyło, by mieć już czas na swoje sprawy i odpoczynek.
Biała suczka husky obudziła się z samego rana. Uniosła łeb wysoko do góry, wdychając świeże, poranne powietrze. Tuż przy niej leżała dwójka jej szczeniąt. Jej partnera przy niej nie było, ale za to samica znalazła na ziemi kartkę, na której spisane było owe oznajmienie: 'Jestem na polowaniu, wrócę za jakąś godzinę', a na końcu wiadomości, znajdowało się narysowane serduszko. Suczka uśmiechnęła się do siebie i dotknęła łapą swojego syna, a później córki. Ruby jako pierwsza się obudziła, patrząc na matkę. Po chwili delikatnie ugryzła brata w ucho, przez co ten się obudził.
- Ej, co jest? - Szczeniak spojrzał na siostrę, potrząsając łebkiem.
- Wstawajcie, maluchy. Jest piękny dzień, nie wypada go tak marnować. - Luffiera powiedziała do szczeniąt, po czym ziewnęła i podniosła się z ziemi. Otrzepała futro i odwróciła się do szczeniaków, które obserwowały ją leniwym spojrzeniem. - No co? Macie zamiar tak się gapić cały dzień? Chodźcie, przejdziemy się gdzieś. - Suczka wyszła z jaskini szybkim krokiem, przez co jej potomstwo pędem ruszyło za nią.
Quinn podbiegł bliżej matki, patrząc w górę, by lepiej ją widzieć. A widział niewiele, bo po prostu jest szczeniakiem i nie da rady dobrze wszystkiego widzieć.
- Gdzie jest tata? - Młody spytał, utrzymując szybki krok, by być obok matki. Jego siostra szła obok niego.
- Jest na polowaniu, nic mu nie grozi. - Suczka powiedziała, spoglądając na syna.
- Jest taka piękna pogoda, weź nas w jakieś ładne miejsce, mamo! - Ruby krzyknęła z entuzjazmem, podskakując wesoło.
Biała patrzyła przed siebie w zastanowieniu. W sumie nie znała jakiś specjalnie cudownych miejsc, tylko te, w których miała okazję już być. Oczywiście tereny nie były brzydkie, a wręcz przeciwnie, ale suczka chciałaby zabrać swoje potomstwo w piękne miejsce, a nie nad zwykłe jezioro... Cała trójka przeszła przez las. Luffiera zatrzymała się chwilowo, a szczenięta stanęły przy niej.
- Chodźmy prosto, może tam będzie coś ciekawego. - Samica powiedziała z uśmiechem i ruszyła w drogę, obserwując wesołe szczeniaki, które w czasie spaceru bawiły się ze sobą na wzajem. Wszyscy przeszli przez las, gdy nagle szczenięta wpadły w dość gęstą trawę. Biała zatrzymała się, obserwując nieznane miejsce różnokolorowymi ślepiami. Wszyscy znaleźli się na pięknej polanie, gdzie gęsta trawa była zieleńsza niż gdziekolwiek indziej, skakało tu pełno zajęcy, a wokoło w rytmie latało mnóstwo motyli.
- Mamo, skąd znasz to miejsce? - Quinn krzyknął, wystawiając łebek z trawy. Jego siostry nie było widać, dało się widzieć tylko końcówkę jej ogona.
- Sama nie wiem, ale chyba właśnie znaleźliśmy najpiękniejsze miejsce na ziemi. - Suczka powiedziała, ze zdziwieniem obserwując całe miejsce.

Kooooniec!
PS. proszę o zmianę zdjęcia w obliczach: http://25.media.tumblr.com/tumblr_m6hagfwf2j1r6gj45o1_500.jpg :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz