sobota, 18 sierpnia 2012

W pogoni za królikiem. cz.4

Nagle słyszymy głośni pisk i wycie psów... I jeszcze do tego śmiech Królika.
On już wie...

...On już wie.
Przyspieszyliśmy kroku. Ja prawie miałam łzy w oczach. W myślach cały czas miałam zdanie :"To moja wina". Tyle rzeczy sobie wyobraziłam. Bałam się o 3/4 SPS.
Doszliśmy do jaskini. Była pusta ,zimna i ciemna. Tak jakby w niej nikt nie mieszkał. Wiedziałam ,że ON ich zabrał.
-I co teraz ?-spytała Shet
-Idziemy ich szukać. -odpowiedziała Lena.
-A gdzie zaczniemy poszukiwania ?- zapytał Pepsi.
Lena dała nos na dół i zaczęła wąchać. Ja z Shet wypatrywałyśmy ślady łap.
-Mam !-krzyknęła Lena
Wszyscy rzucili na nią wzrok i podeszli do niej.
-Gdzie ? -zapytałam.
-Tam!-Lena machnęła łapą w stronę Jeziorka.
-Idziemy? -zapytała Avril.
-Dzisiaj nie. I tak nic nie wskóramy w nocy. Za ciemno będzie. -odpowiedziała Lena.
-Jutro o 12;00. Będzie południe. -odpowiedziałam.
-Tak! Jutro o 12;00 w tym miejscu.-powiedziała Lena i wróciliśmy do stada.
Szliśmy przez las. Wszędzie widziałam SPS. Dosłownie wszędzie. Wszystkie cienie przypominały mi Blue ,albo Fante. Chciałam ich uratować. Niestety nie umiałam. Królik był zbyt silny i bystry. Jednak gdzieś tam w duszy każdego z nas jest ta pociecha. Jest to coś co pozwala nam dopiąć swego. Jeszcze tego nie poczuliśmy ,ale na pewno poczujemy. W pewnym momencie Zeev wyczuł czyiś zapach.
-Ej ! Czujecie ?-powiedział cichutko.
Wszyscy podnieśli nosy w górę. Nagle Shetani upadła.
-Shet! -krzyknęła Lena i podbiegła do niej.
Shetani nic nie mówiła. Tylko lekko drgała jej łapa.
-Ines! Co się stało?- zapytała Lena patrząc na mnie.
-Ja..Ja..Jaa nie wiem. -odpowiedziałam.
-Musimy szybko ją zabrać. Inaczej może coś jej się stać ! -krzyknął Zeev i zarzucił ją na swój grzbiet.
Szybko poszliśmy w stronę polany. Gdy doszliśmy na miejsce ,Shet zaczęła się lekko budzić i krzyczeć. Chcieliśmy ją uspokoić. Zeev zaprowadził ją do jaskini. Tam daliśmy jej wodę i coś do zjedzenia. Nie wiedzieliśmy co jej jest. Nie wiedzieliśmy co zrobić. Zeev nie wychodził w ogóle z jaskini. Był cały czas z Shet. Po pewnym czasie Shet się uspokoiła i zasnęła. Poczuliśmy dużą ulgę. Gdy Shet słodko spała to ja z Pepsi ,Leną i Ravel'em rozmawialiśmy o sprawie z Królikiem. Omawialiśmy plan działania. Rozmawialiśmy prawie 3h. Królik jest bardzo bystry więc musieliśmy wymyślić sprytny plan. Królik nie zna jednej osoby z SPS.
Avril. Ona jak narazie jest tylko przyjaciółką stada. Więc ona pójdzie szpiegować królika. Tak! To był dobry pomysł. Jest jedno ale... Jeśli królik szpiegował nas i już wie kto to jest Avril ? Jeśli to ona ucierpi na tym ? Nie mogliśmy na to pozwolić. Postanowiliśmy iść jednak razem. Raczej go znajdziemy.. Miejmy nadzieję.
Wstaliśmy wcześnie rano. Wszyscy zaspani. Tylko małe pociechy stada skakały cały czas.
-Teraz Twoja kolej Lewiis..-powiedziała leniwie Leiko.
-Ale ja zmęczony jestem.-odpowiedział.|
-To Twoje dzieci.-powiedziała z uśmiechem Leiko.
-Ale to Ty jest urodziłaś-odpowiedział Lewis z zadowoleniem.
-No dobra. To ja pójdę je uspokoić...-powiedziała Leiko śmiejąc się.
Lewis zadowolony położył się w słońcu i się ogrzewał. Po pewnym czasie nagle Zeev poczuł zapach Rain. Szybko wstał i pobiegł w stronę zapachu. Gdy dobiegł do lasu zauważył leżącą na ziemi Rain i ..
...jej krew...

C.D.N.

P.S. Kolejną część piszecie WY *>*
A więc tak:
Ten kto chce pisze w komentarzu ,a ja rb listę (kolejkę) ]:P xD
Do 10 czerwca czekam na zgłoszenia.
Macie równy tydzień *_*
START ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz