czwartek, 16 sierpnia 2012

Małżeństwo.

Było sobie raz małżeństwo
które miało piątkę dzieci.
Byli już razem 10 lat
i od czasu wesela
nie wyszli jeszcze nigdzie bez dzieci.
Któregoś dnia postanowili że
zostawią dzieci z opiekunką
a oni pojadą do miasta na
romantyczny wieczór.
Opiekunka przyszła,a koło 20:00
małżeństwo wyjechało.
Dzieci poszły na górę się bawić,
a opiekunka została na dolę i czytała książkę.
Za pół godziny zadzwonił telefon.
Opiekunka odebrała a w nim rozległ się głos:
-Idź do dzieci.
Kobieta pomyślała że to żart i dalej czytała.
Sytuacja powtarzała się 5 razy.
Kiedy odebrała po raz szósty głos powiedział:
-Idź na górę!
Kobieta nie wytrzymała i zadzwoniła na policję.
Kiedy przyjechali i weszli do domu 2 policjantów
poszło na górę gdzie zastali 5 martwych dzieci.
Policjant wysłuchał zeznań opiekunki i powiedział że
po każdym telefonie zabijano jedno dziecko.
-Ale przecież telefonów było 6 a dzieci pięć-powiedziała.
-Bo ten szósty był na ciebie....


Wiem że mało straszne,ale jak wszyscy piszą to co będę milczeć?
Jeszce tylko powiem że w umieraniu jestem profesjonalistką więc
trochę się zdziwiłam że w żadnym Horrorze mnie nie ma.Ale trudno...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz