sobota, 18 sierpnia 2012

Z życia czata.

Suczka nie mogła spać. Przed jej oczyma ciągle krążyły morderstwa.. Myślała wciąż o tym samym.. `Jak to się stało że Ines zaginęła.?`
Myślą była z Ines....
Wiedziała ze żyła ,oddychała miała przecież w sobie nowe życie...

Łapy wciąż bolały suczkę , były całe w krwi.
Nie było dobrze... słońce zachodziło..Ines ciągle nie było ,a w tle nic..
Można było widzieć jedyne ciche samotne wycie wilków.
Psy pochodziły od wilków więc Li nie miała się czego bać,
bez lęku szła przez błoto ku górze.
Z bólem czy też bez...

Suczka obserwowała zza krzaków zdarzenie,tak to było zabójstwo.
Zza Ines wyłonił się cień psa machnął pyskiem wgryzając się w jej tętnice,
jakby nigdy nic uciekł.
Warknęłam wychodząc zza krzaków podeszłam do Ines nachyliłam łeb i
zobaczyłam ze nie żyje,posmutniałam.
Pochyliła jeszcze raz łeb chwytając z niej mięso..
Rozkoszując się nim.. Zjadła z wielką chęcią.
Czemu?.. Tego nie wie nikt.

Nagle zza krzaków wyszedł ten cień ,
ten zabójca który nagle zwiał.
Poczuła oddech na karku
odwróciła się zobaczyła zombie Ines...
Jej wzrok był pusty ,a ruchy dzikie i nie do opanowania.
Szła i szła.. Prawie biegła.

Li zaczęła gonić zabójcę,
za nią leciała Ines jako zombie.
Nagle walnęła pyskiem w zabójce był..to...był..to ..aż krew jej zastygła..Był to przecież...!

Ravel!
On zabił ją Ines,
Zjawa podleciała do Ravel'a..
Z jej pyszczka poleciała kropla łzy
Z jej brzucha można było słyszeć piski szczeniaków
-Zabiłeś je!-
Zawołała..

Upadła na ziemie..
Z jej brzucha wyszły 2 małe zjawy. Małe pokrwawione, jeszcze bez ogonków..
Lały się z nich krew.
Chwyciły Ravel'a i wyleciały z nim ku górze.
Po czym gdy już byli wysoko nad ziemią puściły go.
Ravel roztrzaskał się o ziemie, ciało razem z krwią zleciały do wody wtem
wypłynął potężny rekin i go zjadł.
Za rekinem wyleciał wieloryb, który połknął rekina.

Zjawa Ines wraz z dziećmi poleciały ku górze. Ku niebu.
Li obserwując to zdarzenia znieruchomiała..
Cichy szept.. 'Li!'..
Obróciła się...
Zgasło światło..
Otworzyła oczy.

Zobaczyła JĄ..
Ines stała nad nią..
Wrzasnęła i uciekła.
Wpadła na polanę i zaczęła krzyczeć :
-'DUCH!!! TAM!!!'-
Wskazywała jaskinie z której wychodziła Ines z miną :'O.o'.
Lena się uśmiechnęła nie wiedząc o co chodzi..
-'Wreszcie się obudziłaś.'-
Li zrobiła wielkie oczy.
-'Jak to? Obudziłaś?'-
Lena westchnęła.
-'No a jak! Spałaś jak małe niemowlęcia!-


Przeróbka - Ines
Pomysł - Li i Ines.
Wykonawca - Li

XD Nasze wygłupy na chacie XD
Przepraszamy jeśli uraziliśmy Ravcia o3o

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz