czwartek, 16 sierpnia 2012

Incydent.

Incydent
W gęstwinie lasu, znajdował sie wielki, samotny dom. Po tajemniczej śmierci starszej suki, zwyczajna rodzina postanowiła zostawić dom w samotności. Od czasu podejrzanego incydentu, córka psiej pary bała się nawet wyjść z własnego pokoju. Matka nie potrafiła zasnąć. Każdej nocy budziło ją dziwne uczucie, jakby ktoś stał w drzwiach. Ojciec pomimo, że nie doznał dziwnych odczuć, postanowił nie narażać rodziny na dalszy stres i od razu zaczął szukać domu, w którym mogli by na nowo zamieszkać. Po tygodniu od śmierci w starym domu, znalazł się do kupienia całkiem spory dom w dogodnej cenie. Małżeństwo psów bez zawahania postanowiło go nabyć. Kiedy mała Ujka dowiedziała się o przeprowadzce, czuła jakby z jej ramienia ktoś zdjął wielki głaz. Następnego dnia od zakupu domu, rodzina od razu postanowiła zabrać się za wyprowadzkę. Cała trójka oraz dwójka małych psich bobasów w wielkim szczęściu opuściło domostwo. Jednakże duch starej suki, mieszkający po opuszczeniu ciała na strychu starego domu, nie chciał po prostu opuścić rodziny. Suka za żywota była pod opieką młodego małżeństwa, które nie chętnie się nią zajmowało. Duch wszystko pamiętał. Jakimś dziwnym czynem udał się na nowe miejsce wraz z rodziną.
W nowym miejscu
Kiedy rodzina przekroczyła próg małego, przytulnego domku, Ujka zaraz pobiegła obejrzeć nowe miejsce. Zaraz wybrała sobie nowe miejsce na własny pokój. Owy pokój znajdował się na piętrze. Było to najmniejsze pomieszczenie ze wszystkich w całym domu. Znajdowało się na piętrze. Za ścianą znajdował się kolejny, całkiem spory pokój, która Ujka miała zamiar zaproponować rodzicom na sypialnię. Mimo, że stary dom był już przeszłością, chciała mieć rodziców jak najbliżej siebie. Luffiera i Gerard zgodzili się wziąć pokój na swoją sypialnię. Po kilku godzinach rodzina była już wypakowana. Wszyscy postanowili zjeść obiad, który wcześniej przygotowała Luffiera. Rodzina zasiadła przy starym stole, który miał zostać wyrzucony i zastąpiony nowym.
- Za godzinę przyjadą nowe meble. Na razie przemęczymy się przy tym starociu- powiedział Gerard.
Ujka ze zrozumieniem pokiwała łebkiem po czym zajęła sie jedzeniem, ponieważ monotonna podróż sprawiła, że stała się bardzo głodna.
Tak jak powiedział Gerard, po godzinie pracownicy dowieźli meble. Po kolejnych kilku godzinach meble zostały wstawione.
Noc
Po dniu w nowym miejscu, zapadła noc. Ujka wgramoliła się do łóżka. W drzwiach stał Gerard. Młoda suczka spoglądała na niego. Ojciec wszedł do pokoju, pocałował córkę w czoło. Wręczył jej małą latarkę na wszelki wypadek i poszedł do sypialni. Ujka zasnęła od razu. Noc była cicha i spokojna. Nagle Ujka zerwała się ze snu. Usłyszała ciche kroki dochodzące ze strychu. Serce zaczęło bić jej szybciej. Odważna suczka wstała z łóżka, trzymając w łapie ulubioną maskotkę. W drugą łapę chwyciła latarkę i ruszyła przed siebie. Otworzyła drzwi i skierowała się w kierunku sypialni rodziców. Usłyszała kolejną partię kroków. Ujka nie mogła się powstrzymać. Odwróciła się w stronę schodów prowadzących na strych. Pierwszy krok pojawił się na drugim z kolei schodku. Suczka ruszyła do góry. Po chwili stała już przy drzwiach. Uchyliła drzwi. Przed jej oczami pojawiła się biała zjawa. Suczka pisnęła cicho ze strachu i jakby popchnięta od tyłu, wpadła na strych, a drzwi zamknęły się. Ujka zaczęła szybko oddychać i próbowała otworzyć drzwi, jednak na marne.
Zemsta ducha
Biała zjawa ponownie ukazała się przed oczami Ujki pełnymi przerażenia. Zjawa była biała, a naokoło niej widniała poświata. Zamiast oczu miała czarne plamy. Co chwile parskała diabolicznym śmiechem. Pisk... Ostatni dźwięk, który wydobył się z pyszczka niewinnej Ujki. Po chwili odeszła do świata zmarłych.
Rano rodzice obudzili się. Gerard wyszedł z sypialni i ruszył do pokoju Ujki. Drzwi były uchylone. Gerard'a trochę to zdziwiło. Otworzył drzwi, a Ujki tam nie było.
- Luffiera.. Chodź tutaj szybko.
Luffiera podeszła do Gerard'a.
- Co się stało?
- Zobacz. Ujki nie ma!
- Co?! Jak to nie ma? Gdzie ona jest?!
Straszne wieści
Mała Ujka nie została już nigdy znaleziona. Policja wezwana przez małżeństwo, uznała, że córka została porwana. Nikt nigdy nie dowiedział się prawdy. Z biegiem czasu młode małżeństwo zginęło w taki sam sposób jak ich córka. Jedynie młode szczeniaki przeżyły, jednak jak możemy sie domyślić, zginęły z głodu.

Koniec...
Wystąpili:
- Luffiera
- Gerard
- Ujka
- Salvatore (Jako bobas)
- Jamia (Też jako bobas)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz