poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Opowiadania na konkurs:Złap królika! [Skyres]

Skyres obudziła się ze samego rana, gdy tylko słońce wyjrzało i nie zaczęło jej świeci w oczy, wkońcu spała w zaroślach.Wstała ,weszła do wody,blisko wodospadu,pływała może z jakieś chwilę,po czym wyszła z wody, wyszła na brzeg, otrzepała się.Nastał nowy dzień.Czas zapolować na królika-pomyślałam.Ruszyła wiec w stronę łąki, gdzie zaczęła się rozglądać na dziuplami,kiedy zauważyła parę norek,odeszła trochę dalej obserwując czy to norka kreta czy zająca.Wkońcu wyszedł mały zajączek zaczął kicać po łące.Początki zawsze są trudne, ruszyła  zęby złapać królika, ale on szybko wszedł do norki, był cały biały.Jednak Skyres się nie podawała, pobiegła szybko do lasu, zgarnęła gruby patyk, przywiązała do tego sznurek,a na końcu sznurka była marchewka.Kiedy już to zrobiła wróciła na łąkę i wypróbowała, ale to nie wyszło,królik był zbyt mądry.Potem użyła pułapki na myszy na sznurku, ale za to jej ogon się złapał,nawet nie zauważyła, ze królik , przesunął ta pułapkę w stronę jej ogon i kiedy Sky podskoczyła, on zabrał marchew i uciekł.Ale Sky uparta jak osioł , nadal chciała nagrodę królika.Spróbowała jeszcze dwóch rzeczy, jednak, to być jak one, co skończyło się na ucieczkę i gonieniu przez całe stado na polna i na drzewa.Biedna Skyres.Kiedy zeszła z drzewa, zaczęła za nim biegać jak głupia.I tak minął Sky cały ranek i popołudnie,aż tu wieczorem  trzy zajączek-biały,czarny i brązowy podeszły do niej, Sky wtedy leżała na ziemie zmęczona.Biały zajączek podszedł  do niej jako pierwszy ,położył prezent ,a Sky go odrazu otworzyła był tam malutki baranek.Spojrzała na królika i rzuciła mu parę marchewki,które jej zostały,złapał jej i uciekł,potem podszedł czarny królik dał jej kurczaka,a brązowy dał jej jajko czekoladowe.Sky rzuciła im resztę marchewek, po czym wzięła rzeczy ze sobą ,wróciła nad wodospad, zmęczona położyła się w zaroślach.Kurczak spał jej na głowie,baran obok wtulona w jej sierść,a jajko czekoladowe,leżało wtulone w jej łapki. Zamknęła oczy po czym skulona usnęła jak zabita.

Koniec.Dziękuje za uwagę.
Wierszyk na pożegnanie:[oczywiście nie odchodzę od stada,tylko na pożeganie,bo to koniec już opowiadania jest.]

''Wesołego królika,co stale bryka
Spokoju święta i czasu wolnego
Życia zabawnego,w jajka bogatego
Aby  zdrówko dopisywało-
By jajeczko smakowało
By szyneczka nie tuczyła
By atmosfera była miła
By zajączek uśmiechnięty
Przyniósł wreście Ci prezenty!
I królika,co śmieje się bez końca
Szczerbatego barana,co beczy od rana
Pisanek w koszyczku oraz udanego uciekania
w dniu wielkiego lania!''

Komentujcie,hejtujcie,śmiejcie się.Wiem,że to zepsułam!!Ale to wkońcu Skyres jest.Wiem,że nie umiem pisać wierszy. XDDDD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz