piątek, 17 sierpnia 2012

Opowiadanie na Samicę Deltha.

Było już tyle wyborów. Na żadne się nie zgłosiłam. o.o' Nie miałam odwagi. Jednak. Coś mnie skusiło. W końcu się zgłosiłam na...


WYBORY SAMICY DELTHA !
Dlaczego powinnam zostać Samicą Deltha? Sama zadaje sb te pytanie.
Może potrafię zabłysnąć moimi pomysłami? Chociaż. o.o Niee.
Może moim rozumem wielkości... fistaszka? Też nie... x-x
To więc czym ?
Zastanawiałam się całymi dniami. Siedziałam spokojnie na polanie rozciągającej się aż po horyzont. Słyszałam jedynie swoje bicie serca. Potrzebowałam ciszy. Ta polana mi to dała. Zamknęłam oczy i myślałam o tych wyborach.
-Może jednak się wycofać? Co ja im dam. -_- - Zastanawiałam się tak. Miałam wyrzuty sumienia. Zajęło mi to dużo czasu. Otworzyłam oczy i zobaczyłam zachodzące słońce. Nagle szybko wstałam i pobiegłam w stronę lasu.
-O boże O_O Moje dzieci muszą coś jeść !
Cały czas to powtarzałam szukając choćby nawet małego jelonka. W końcu się opanowałam. Stanęłam spokojnie w środku lasu i wytężyłam mój słuch. -_- Nagle wyczułam stado.. nie grupę małych jelonek. Starczy. Byle żeby dzieci coś zjadły. Pobiegłam w stronę jelonek. Nagle coś mnie mocno rzuciło o drzewo.
- Co... x-x !
Wkurzyłam się mocno. Zobaczyłam co mnie tak rzuciło. Zauważyłam tylko... o.o Właśnie.
Zobaczyłam tylko mocno zbudowanego i dosyć pulchnego (grubego) DZIKA.
- Moje maluchy lubią mięso od dzika.
Oblizałam pysk i skoczyłam na dzika. Przetrzymałam jego ... te zęby xD. Uderzyłam tylną łapą go w nos i przewróciłam na ziemię. Wgryzłam się w jego szyję. Wyrwałam jej kawałek. Drapałam go moimi ostrymi pazurami. Byłam dla niego brutalna. Wyrwałam mu jeden z jego zębów. Wydrapałam oczy. (o.O'') Jeszcze urwałam nogi. Krew pryskała. Przypominała wodospad. Gdy chciałam go podnieść i przynieść na polane ,nie umiałam tego zrobić. Grzbiet strasznie mnie bolał.
-Pewnie z tego zderzenia z drzewem...
Powiedziałam i pchałam go aż do polany. Maluchy się ucieszyły. Jadły Dzika z uśmiechem na twarzy.
-Zjecie ile chcecie. Potem idziecie spać. ^^
Byłam dumna mieć takie posłuszne dzieci. Dosyć sporo zostawiły więc poczęstowałam wszystkich kawałkiem Dzika.
-Dzięki Ines ^^ - powiedzieli wszyscy chórem.
Skinęłam łbem w ich stronę i poszłam się położyć. Spałam bardzo długo...
Ehh. Tak mi się tylko wydawało. Obudziłam się o 7 rano. Wszyscy jeszcze smacznie chrapali.
Ymm. Prawie wszyscy. x-x Moje maluchy chyba miały jeszcze gorszy sen. Całe zaspane chodziły po jaskini.
-Wy już nie śpicie ?
Zapytałam.
-Niee !
Odpowiedziały chórem i przytuliły mnie na przywitanie. Po tulaniu wyszłam z jaskini i usiadłam przed nią.
-Dlaczego mam zostać Delthą ._.?.
Taa.. To pytanie nadal mnie torturuje.
-Bo jesteś mojią mamą :3
Odpowiedziała Ayla.
-Bo przestrzegasz prawa mamusiu !
Powiedział Tofik i stanął bardzo sztywno naśladując policjanta.
-Ooo tak. Prawa to się trzymam. To raczej zalicza się do wad synku.
Przytuliłam go i pocałowałam w główkę.
-Mamusiu. Pomagasz innym! Duuuzio rzeczy dla nas zrobiłaś. Dla SPS trochę mniej. Ale licząc to wszystko robis duzio rzeczy ^^.
Po tych słowach Nukri skoczyła na mnie i zaczęła gilgotać. Ja leżałam i płakałam ze śmiechu.
-*-* Okey okey ! Przestańcie już bo się zsikam ! xD
Dzieci odruchowo ode mnie odskoczyły. Uśmiechnęłam się do nich i wstałam. Szłam w stronę lasu. Ciągle tam idę. Nie nie nie! Nie pójdę tam znowu x-x. ! Szybko zawróciłam i położyłam się na środku polany obserwując psy ,które dopiero wstały. Jakie one piękne :3. Te zaspane oczka i chwiejny krok. xD Wtedy zdałam sb sprawę ,że SPS jest jedyne w swoim rodzaju *-*.
Jestem troskliwą kochającą matka 3 maluchów. Należę do RS. Mam wspaniałą rodzinę - SPS -.
I czuje się zajebiście z tego powodu *--*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz