Opo. taka nowa nota z mej strony :3(może będą inne cz. jak wam sie to spodoba)
_________________________________________________________
Była
jakaś taka 5 rano a ja nadal spałam.Promienie słońca świeciły na moje
spiące oczęta XD.Wtedy obudziłam się z uwagi ansłońce które mnie
raziło.Wyszłam z jaskini i zaczełam wypatrywać innych członków
stada.Jednak wszyscy chyba spali.Postanowiłam się czegoś napić.Podeszłam
więc powoli do jeziorka i spojrzałam na swje odbicie.Westchneła cicho i
pochyliłam się by zaczerpnąć wody.W pewnej chwili usłyszałam
szczeknięcie ,odwróciłam sie gwałtownie by zobaczyc kto to.
-Och Lu nie starsz mnie-syknełam.
-No sorki.Widzę ze już wstałaś-uśmiechneła się i również zaczerpneła pysznej wody xD.
-Wstałam wstałam-westchnełam-Co u ciebie?
-W porządku a u ciebe?
-Moze być-spojrzałam na nią.I postanowiłam coś zaproponować-Przebiegniemy się?
-Jasne.
Zaczełam
szybko biec za mną była Lu.Po chwili biegłyśmy równo.Biegłam tak szybko
że nie zauważyłam kamyka o , którego potknełam się i upadłam.
Nic ci nie jest-Lu zatrzymała się pzy mnie.
Nic , biegnij dalej ja zaraz dobiegnę-spojrzałam na nią wskazując jej drogę.
Okej-Lu odbiegła ode mnie kierując sie na łąke.
-Ech-westchnełam.
Podniosłam
się o własnych siłach.Odwróciłam łeb w kierunku lasu .Pomyślałam
sobie:Chyba coś zjem przecież zaraz dogonię Lu.Podbiegłam do lasu
rozglądajac się za zwierzyną.Zauważyłam dzika odrazu ślinka mi poleciała
.Polowanko-znów pomyslałm.Powoli zakradłam się do dzika ,szybko
wskoczyłam na niego wbijajac w niego kły.Dzik chciał uciec dlatego
wiercił sie i kopał.Ale i tak jego wsyztskie starania poszły na
nic.Zaczełam go jesć.Był pyszny na pusty zołądek.Odwróciłam się ponieważ
usłyszałam szelest.Odetchnełam z ulgą gdy zobaczyłam Kisshu.Gdy
postanowiłam dokończyć zwierzynę jej nie było.Myslałam ze ktoś z stada
robi mi jakieś żarty .Więc warknełam ponuro i zaczełam isć przed siebie
poszukując "sprawcy".Zupełnie zapomniałam o Lu , która czekała na
mnie.Po prostu szłam przed siebie.Była już 13 a ja nadal szłam .Byłam
zmęczona , lecz się nie poddawałam.Nagle jakieś zwierzę walneło mnie z
pysk.Upadłam na ziemię mdlejąc.Gdy sie obudziłam była jakaś 16
.Westchnełam i zawróciłam myślac że to był tylko zły sen.Byłam już przy
naszej gł. polanie .Tasha gdy mnie zobaczyła odrazu do mnie podbiegła.
Co ty masz nad okiem?-zapytała ze zdziwieniem.
Co ?Co ja mam-dotknełam łapą oka z którego nadal leciała krew-sama nie wiem.
Choć pójdziemy do medyka-Razem z Tashą poszliśmy do medyka któy "opatzrył"Mi oko.
__________________________________________________________________________-
I jak podobało się ?Wiem ze krótkie ale musiałam się śpieszyć.Według mnie to chyba nie jest bestseller XD.
Wystapili:
-Li(ja)
-Lumi
-Kisshu
-Tajemniczy ktoś XD
-Tasha
Tada
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz