Przydarzył mi się on kilka dni temu.
Postanowiłam go opisać tutaj.
Użyję innych imion dla bohaterów snu.
Będzie on trochę taki pokręcony.
No cóż. Takie moje sny ;p
_____________
Miasteczko Conster.
Na ogół ciche i spokojnie.
Mówiono na nie 'Miasto Umarłych'.
Jednak młode małżeństwo Ash i Sauron nie przejmowali się tym.
Chcieli tylko dobrze się bawić na podróży poślubnej.
Zamieszkali w hotelu 'Uśmiech Trupa'.
Same nazwy trochę straszą ,ale to też nie zrobiło żadnego wrażenia na młodych małżeństwie.
Ash i Sauron weszli do hotelu.
W kącie siedział stary dziadek pijący wodę.
Nagle do Ash dotarło zimne powietrze.
-Brr.. W środku lata takie zimno.
Sauron objął Ash i podeszli do Recepcjonistki.
-Dzień Dobry. Witam w Hotelu 'Uśmiech Trupa'. W czym mogę pomóc?
-Witam. Dopiero co przyjechaliśmy. Chcielibyśmy wynająć pokój na 2 tygodnie.
-Oczywiście. Już się tym zajmuje. Pokój dla małżeństwa? Tak?
Zapytała się nad Recepcjonistka patrząc na nich z ciepłym uśmiechem.
-Tak. Jesteśmy świeżo po ślubie.
-Tak. Właśnie.
Recepcjonistka dała im klucz o numerze 44.
-To nasz najlepszy pokój dla par. Życzę miłego pobytu.
-Dziękujemy.
Sauron pokiwał głową na podziękowanie.
Młode małżeństwo poszło z walizkami do swojego pokoju.
Przed windą Ash rozejrzała się jeszcze.
Na miejscu Recepcji już nie było miłej pani.
Gdy Ash przeniosła wzrok w drugą stronę zobaczyłą Recepcjonistkę obok siebie.
-Pozwoli pani ,że pomogę.
-Oo.. Nie trzeba.
Ash szybko wzięła walizki i 'wbiegła' do windy.
Gdy winda się zamykała Ash ostatni raz zobaczyła twarz Recepcjonistki.
Była uśmiechnięta i tajemnicza.
Ashanti bardzo się przestraszyła i nagle przytuliła się do Sauron'a.
-Co się stało kochanie?
-Nie podoba mi się ta recepcjonistka.
-Och. Nie przejmuj się. Będziemy tu tylko spać i się rano budzić. Resztę dnia spędzimy na świeżym powietrzu.
-Yrh. Przynajmniej to mnie pociesza.
Weszli do swojego pokoju.
Był on rzeczywiście najlepszy.
Piękne łoże dla małżeństwa. Fioletowe ściany i firanki.
Kwiaty przy biurku. Duży biały dywan. Szafy zrobione z ciemnego drewna.
Żyć nie umierać !
C.D.N.
Na ogół ciche i spokojnie.
Mówiono na nie 'Miasto Umarłych'.
Jednak młode małżeństwo Ash i Sauron nie przejmowali się tym.
Chcieli tylko dobrze się bawić na podróży poślubnej.
Zamieszkali w hotelu 'Uśmiech Trupa'.
Same nazwy trochę straszą ,ale to też nie zrobiło żadnego wrażenia na młodych małżeństwie.
Ash i Sauron weszli do hotelu.
W kącie siedział stary dziadek pijący wodę.
Nagle do Ash dotarło zimne powietrze.
-Brr.. W środku lata takie zimno.
Sauron objął Ash i podeszli do Recepcjonistki.
-Dzień Dobry. Witam w Hotelu 'Uśmiech Trupa'. W czym mogę pomóc?
-Witam. Dopiero co przyjechaliśmy. Chcielibyśmy wynająć pokój na 2 tygodnie.
-Oczywiście. Już się tym zajmuje. Pokój dla małżeństwa? Tak?
Zapytała się nad Recepcjonistka patrząc na nich z ciepłym uśmiechem.
-Tak. Jesteśmy świeżo po ślubie.
-Tak. Właśnie.
Recepcjonistka dała im klucz o numerze 44.
-To nasz najlepszy pokój dla par. Życzę miłego pobytu.
-Dziękujemy.
Sauron pokiwał głową na podziękowanie.
Młode małżeństwo poszło z walizkami do swojego pokoju.
Przed windą Ash rozejrzała się jeszcze.
Na miejscu Recepcji już nie było miłej pani.
Gdy Ash przeniosła wzrok w drugą stronę zobaczyłą Recepcjonistkę obok siebie.
-Pozwoli pani ,że pomogę.
-Oo.. Nie trzeba.
Ash szybko wzięła walizki i 'wbiegła' do windy.
Gdy winda się zamykała Ash ostatni raz zobaczyła twarz Recepcjonistki.
Była uśmiechnięta i tajemnicza.
Ashanti bardzo się przestraszyła i nagle przytuliła się do Sauron'a.
-Co się stało kochanie?
-Nie podoba mi się ta recepcjonistka.
-Och. Nie przejmuj się. Będziemy tu tylko spać i się rano budzić. Resztę dnia spędzimy na świeżym powietrzu.
-Yrh. Przynajmniej to mnie pociesza.
Weszli do swojego pokoju.
Był on rzeczywiście najlepszy.
Piękne łoże dla małżeństwa. Fioletowe ściany i firanki.
Kwiaty przy biurku. Duży biały dywan. Szafy zrobione z ciemnego drewna.
Żyć nie umierać !
C.D.N.
_____________________________________________________________________
|Nie chce mi się pisać dalej x-x Straciłam wenę. Jutro będzie kolejna część.|
|_____________________________________________________________________|
|_____________________________________________________________________|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz