czwartek, 16 sierpnia 2012

Horror taki sobie. cz.1

Ta opowieść ,którą tu napiszę jest w pewnej części moim snem.
Przydarzył mi się on kilka dni temu.
Postanowiłam go opisać tutaj.
Użyję innych imion dla bohaterów snu.

Będzie on trochę taki pokręcony.
No cóż. Takie moje sny ;p

_____________



Miasteczko Conster.
Na ogół ciche i spokojnie.
Mówiono na nie 'Miasto Umarłych'.
Jednak młode małżeństwo Ash i Sauron nie przejmowali się tym.
Chcieli tylko dobrze się bawić na podróży poślubnej.
Zamieszkali w hotelu 'Uśmiech Trupa'.
Same nazwy trochę straszą ,ale to też nie zrobiło żadnego wrażenia na młodych małżeństwie.
Ash i Sauron weszli do hotelu.
W kącie siedział stary dziadek pijący wodę.
Nagle do Ash dotarło zimne powietrze.
-Brr.. W środku lata takie zimno.
Sauron objął Ash i podeszli do Recepcjonistki.
-Dzień Dobry. Witam w Hotelu 'Uśmiech Trupa'. W czym mogę pomóc?
-Witam. Dopiero co przyjechaliśmy. Chcielibyśmy wynająć pokój na 2 tygodnie.
-Oczywiście. Już się tym zajmuje. Pokój dla małżeństwa? Tak?
Zapytała się nad Recepcjonistka patrząc na nich z ciepłym uśmiechem.
-Tak. Jesteśmy świeżo po ślubie.
-Tak. Właśnie.
Recepcjonistka dała im klucz o numerze 44.
-To nasz najlepszy pokój dla par. Życzę miłego pobytu.
-Dziękujemy.
Sauron pokiwał głową na podziękowanie.
Młode małżeństwo poszło z walizkami do swojego pokoju.
Przed windą Ash rozejrzała się jeszcze.
Na miejscu Recepcji już nie było miłej pani.
Gdy Ash przeniosła wzrok w drugą stronę zobaczyłą Recepcjonistkę obok siebie.
-Pozwoli pani ,że pomogę.
-Oo.. Nie trzeba.
Ash szybko wzięła walizki i 'wbiegła' do windy.
Gdy winda się zamykała Ash ostatni raz zobaczyła twarz Recepcjonistki.
Była uśmiechnięta i tajemnicza.
Ashanti bardzo się przestraszyła i nagle przytuliła się do Sauron'a.
-Co się stało kochanie?
-Nie podoba mi się ta recepcjonistka.
-Och. Nie przejmuj się. Będziemy tu tylko spać i się rano budzić. Resztę dnia spędzimy na świeżym powietrzu.
-Yrh. Przynajmniej to mnie pociesza.
Weszli do swojego pokoju.
Był on rzeczywiście najlepszy.
Piękne łoże dla małżeństwa. Fioletowe ściany i firanki.
Kwiaty przy biurku. Duży biały dywan. Szafy zrobione z ciemnego drewna.
Żyć nie umierać !

C.D.N.

_____________________________________________________________________
|Nie chce mi się pisać dalej x-x Straciłam wenę. Jutro będzie kolejna część.|
|_____________________________________________________________________|

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz