czwartek, 16 sierpnia 2012

Pająk.

Sila postanowiła się przejść.
Kiedy wyszła z jaskini
zobaczyła że wszyscy ze stada już są na nogach.
Neld rozmawiał z Izis,
Lena rozmawiała o czymś z Leiko,Bueno i Mawi,
a reszta stada grała w butelkę,
chichocząc przy tym co chwilę.
Suczka zamyśliła się.
Szła jednak dalej.
Nie zauważyła nawet kiedy weszła do lasu.
Szła coraz głębiej.
Nagle poczuła łaskotanie.
Uświadomiła sobie że jest cała
w pajęczynach, a u jej łap chodzą...pająki!
Całą masa obrzydliwych,włochatych pająków!
Sila bez zbędnych uczuć rozgniotła kilka.
-Odczepcie się-warknęła do pozostałych pająków i zaczęła na nie szczekać.
Pająki rzuciły się do ucieczki.Wszystkie pobiegły do pobliskich krzaków.
Suczka stała jeszcze chwilę,gdy ogarnęło ją dziwne uczucie.
Lęk,panika...nie wiedzieć czemu rzuciła się do ucieczki.
Kiedy wróciła na polanę wyskubała pajęczyny z sierści,
a kiedy skończyła podbiegła do niej Sath:
-Hej Sila,grasz w CZOP'a?-spytała radośnie.
-Jasne-odpowiedziała z wymuszonym uśmiechem.
Sath spojrzała na nią podejrzliwie ale zaraz się rozpromieniła.
-To chodź!
Sili wielokrotnie wydawało się że widzi czerwone oczy.
Ale nie dwoje oczu.Zza krzaków wpatrywało się w nią
osiem czerwonych oczu.Powrócił lęk i panika.
-Sila,wszystko dobrze?-jej brat podszedł do niej wystraszony.
-Tak Neld.Tylko trochę źle się czuję.-wstała-chyba już pójdę.Cześć.
Noc
Suczka leżała w jaskini pół dnia.
Dokładnie się zamknęła.
Nawet oddychać było ciężko.
W pamięci nadal miała osiem oczu.
Leżała tak gdy naglę usłyszała krzyk.
-Neld-zerwała się i błyskawicznie wydostała się z jaskini.
Biegła,aż dotarła do nory brata.Zajrzała do środka.
Ani śladu jej brata....
Wyjęła łeb i ujrzała gigantycznego pająka.
Miał 5 metrów wysokości i stał na ośmiu włochatych nogach.
W dwóch przednich trzymał wierzgającego się Nelda.
Nagle skierował swoje osiem ślepi na Sile.
Puścił przerażonego szczeniaka i ruszył na suczkę.
Zaczęła uciekać.
-Neld wiej-krzyknęła za siebie do szczeniaka.
Pająk dalej dreptał za nią.Jej odbicie było w każdym z szkarłatnych,
bezdusznych oczu.Zapatrzyła się w nie.
Przestała uciekać.
Nic nie słyszała.Widziała tylko swoje odbicie w oczach
pająka.Monstrum podniosło jedną z kosmatych nóg.
Sila poczuła tylko ogromny ból.Nic więcej.
Już wiedział co wystraszyło się w lesie.
Ostatnią rzeczą w jej życiu którą zobaczyła
było jej odbicie w szkarłatnych oczach.Nic więcej nie było jej dane zobaczyć.
Pająk zabrał ją za sobą do lasu.
Jedynym znakiem obecności potwora
był krwawy napis:
,,Ciebie też to może spotkać''
Stado choć wyrozumiałe,nie uwierzyło
historii szczeniaka o gigantycznym pająku.
A on aż do końca życia widział osiem szkarłatnych oczu....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz