czwartek, 16 sierpnia 2012

Horror taki sobie. cz.2

Sauron wpatrywał się w pokój jak w obrazek.
Był tak pochłonięty patrzeniem ,że zapomniał trzymać walizkę.
Normalnie walizka wyślizgnęła mu się z rąk i spadła prosto na nogę Ashanti.
-Auuaa! Sauron!
-Oj. Przepraszam kochanie o3o'.
Wziął walizkę i dał buziaka Ash w przeprosiny.
-To się już więcej nie powtórzy.
-Mam nadzieję.
Ash wzięła swoją walizkę i położyła na łożu.
-Tu jest naprawdę ślicznie..
-No. A podobno 3 gwiazdkowy hotel.
Ash westchnęła.
-Nie będziemy tu dużo czasu spędzać. Szkoda..
Sauron wszedł do łazienki i zawołał radośnie.
-Yaay!
Ash szybko wstała i pobiegła w stronę łazienki.
-Woow. Niezłe mają wyposażenie.
Łazienka aż oślepiała blaskiem.
-Żyć nie umierać.
Na twarzy Sauron'a pojawił się uśmiech.
-No dobra. Koniec tych zaskoczeń. Idziemy pozwiedzać miasto.
-No dobrze.
Sauron zgodził się leniwie.
Po wyjściu z pokoju Ashanti zauważyła idącą w ich stronę Recepcjonistkę.
-Kochanie. Szybko. Do windy!
-Ale co się sta..
Sauron nie dokończył ,ponieważ Ash wepchnęła go do windy i szybko nacisnęła przycisk -1.
-Oj. Pojedziemy do piwnicy.
-Ałł.. Kotku co się stało ,że mnie wepchnęłaś do windy?
-Zobaczyłam pająka..
Ashanti oczywiście kłamała mówiąc o pająku.
-Aha. Następnym razem mnie uprzedź.
Sauron głaskał swoje obolałe ramię ,którym uderzył w ścianę.
Taa. Ashanti miała dużo siły.
Winda się zatrzymała.
Pierwszy widok ,który zobaczyło młode małżeństwo był....
Stary portret młodej kobiety.
-Sauron. Chodźmy stąd.
-Nie Ash. Ten portret kogoś mi przypomina..
Sauron wyszedł z windy i podszedł do obrazu.
Ashanti obleciał strach więc nie wychodziła.
-Sauron. Proszę chodźmy.
Jednak gdy Sauron się obrócił i podszedł do windy ,żeby już wejść..
Coś się na niego rzuciło.
Winda się zamknęła.
Ash krzyczała..
-Sauron! Nie!
Wybuchła płaczem.
Nie wiedziała co robić. Windą pojechała do góry.
Winda zatrzymała się na parterze. Mieściła się tam recepcja.
Szybko wybiegła z windy i z płaczem prosiła o pomoc.
Jednak gdy chciała zatrzymać jakiegoś staruszka by jej pomógł..
Jej ręka..
Przenikła przez ramię starca..

C.D.N

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz