niedziela, 24 marca 2013

''Pat­rząc na ciem­ność lub śmierć boimy się niez­na­nego - nicze­go więcej.''

-Jesteś moja.-Mruknęła do siebie nowofunlandka.
Czekoladowe ślepia Suczki  utkwione były w pasącej się nieopodal sarnie.Podążała jej śladem niemal cały dzień i w końcu miała okazję dopaść.
 Zrobiła pierwszy,ostrożny krok w stronę zwierzęcia.Niemal natychmiast  pętla bólu zacisnęła się na przedniej łapie,a z gardła Alis wyrwał się krzyk.Zaalarmowana dźwiękiem sarna  umknęła za kurtynę drzew,tym samym pozbawiając  Samke posiłku.
Spojrzała w dół.Tuż obok niej leżał zwinięty wąż.Nie przejęła się tym.Nie miała powodu,już ją ukąsił.
~*~
-Salut Silo.Udało Ci się coś upolować?-Powitała ją  obecna na polanie Lorelei.
Czarna skinęła jej łbem,posyłając nikły,acz przyjazny uśmiech.
-Benvida Lee.Nie,kolacja mi zwiała.-Odparła mrukliwie,kierując swe kroki w kierunku jaskini.
Samka oblizała czubek nosa językiem.
-Cóż,bywa.Raczej nie umrzesz z głodu,mam rację?-Zaśmiała się ,układając łeb na wyciągniętych przednich łapach.
Alis westchnęła.
-Nie,z głodu na pewno nie.-Szepnęła,ogarniając polanę spojrzeniem.Patrzyła na nią po raz ostatni i była tego świadoma.
~*~
Ułożyła się wygodnie w swym legowisku.Spała w nim już tyle razy,
każdy jego najmniejszy kawałek wręcz przesiąknięty był snami zarówno dobrymi,jak i koszmarami.
W nim czuła się bezpieczna i to w nim i tym razem chce zasnąć.
Co z tego,że na zawsze?
_________________________________________________________
Nie,oczywiście,że nie żegnam się z SPS.
Żegna się z nim jedynie postać Alis.A dlaczego?
Cóż,Alis byłą mą pierwszą postacią,w związku z czym bardzo niedopracowaną.
Dużo rzeczy mi się w Niej nie podoba,a jako iż trochę już w RPG jest obecna,nie mam swobodnego pola manipulacji w historii,co jakby nie patrzeć jest rzeczą dość ważną.
Powrócę tu rzecz jasna,jako ktoś inny.
Uprzedzam jednak,że nowa postać będzie miała w sobie coś z Alis,bo są w tej postaci również rzeczy,które mi się podobają.
Co by tu jeszcze…A tak!
Mam nadzieję,że Lee nie obrazi się za umieszczenie Jej w tej parodii opowiadania.
No i naturalnie postać Ruby zostaje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz